REBAELLIUN (Brazylia)

Formacja założona w 1998 r. w Pôrto Alegre w składzie: Marcello Marzari (wokal/ bas), Fabiano Penna Correá (gitara), Ronaldo Lima (gitara) oraz Sandro Moreira (perkusja). W stosunkowo niedługim czasie zarejestrowała swój debiutancki materiał, który zatytułowała "Promo '98", rozsyłając go do rozmaitych wytwórni płytowych. Na grupę uwagę zwróciła holenderska Hammerheart Records, której nakładem trafił na rynek w 1999 r. debiutancki album zespołu, ujęty tytułem "Burn The Promised Land". Płyta grupy, prezentująca dojrzały, brutalny, opatrzony nienawistnym, antychrześcijańskim przesłaniem death metal, oparty na wzorcach pokroju DEICIDE, SINISTER, VADER czy KRISIUN, została przyjęta przez opinię publiczną niezwykle ciepło. Na wyróżnienie zasługiwały bowiem nie tylko wysokie umiejętności techniczne muzyków, ale także i rozwiązania instrumentalne, polegające na urozmaiceniu muzycznej rzezi partiami instrumentów klawiszowych, co znalazło wyraz chociażby w utworze "Flagellation Of Christ". Pod koniec 1999 r. w sprzedaży ukazał się jeszcze dwuutworowy singiel "At War", w 2000 r. zaś Ep-ka "Bringer Of War", zawierająca m. in. własną interpretację utworu "Day Of Suffering" autorstwa MORBID ANGEL. W tym samym roku także grupa promowała swoje dokonania, koncertując intensywnie w Europie, grając m.in. w towarzystwie VADER, FLESHCRAWL, PANDEMIA czy VITAL REMAINS, z którymi zawitała również do Polski, występując na jedynym koncercie w Poznaniu. Niedługo potem grupę opuścił Marzari, lecz lukę po jego odejściu wypełnił bardzo szybko Lohy Fabiano. Z jego udziałem nagrany został i wydany ponownie nakładem Hammerheart w 2001 r. drugi album kapeli, opatrzony tytułem "Annihilation". Okładkę albumu, odzwierciedlającą zapoczątkowany na debiucie styl warstwy lirycznej wykonał polski plastyk Jacek Wiśniewski, muzyka z płyty zaś - o wiele szybsza, brutalniejsza, bardziej techniczna i ekstremalna w stosunku do pierwszej płyty, pozwoliła dołączyć grupie do ścisłej czołówki światowego death metalu, gdyż niezwykle pochlebne recenzje nowego materiału doprowadziły do uplasowania go pośród najlepszych albumów death metalowych 2001 r. Warsztat muzyczny, umiejętności techniczne muzyków oraz same kompozycje spotkały się z dużym uznaniem nie tylko ze strony prasy i fanów grupy, lecz także i innych znaczących zespołów, parających się brutalnym death metalem, co oznaczać mogło, że w tak niesłychanie krótkim czasie formacja wspięła się na szczyty w rankingach ekstremalnej muzyki. A w 2003 r. przestała istnieć - pomimo faktu, że drugi album odniósł jeszcze większą popularność od debiutu.
Penna Correá kontynuował karierę w HORNED GOD.
Marzari współpracował także z ABHORRENCE oraz SLEDGE-HAMMER.

autor: Mikołaj "Manstein" Kunz