Puszka Pandory

CZUR

"Liho"

Casus Belli Musica (CD 2009) 

Już na wstępie opisu tego wydawnictwa można przeczytać, że to nie folk metal, a "metalowy folk z tradycyjnymi słowiańskimi szablonami melodycznymi, zagrany na ręcznie wykonanych instrumentach ludowych i wyśpiewany w tradycyjny folkowy sposób, bez jakichkolwiek gotyckich wpływów i bez mieszczenia się w metalowych standardach". Trzeba przyznać, że jest w tym dużo racji, bo CZUR, choć bazuje na przesterowanych gitarach, perkusji, basie i klawiszach, to nie szczędzi przy tej okazji brzmień sopilki, dyrymby, drumli, liry korbowej, akordeonu czy innych nieokreślonych instrumentów, czym niewątpliwie urozmaica swoją muzyczną propozycję. "Liho" to ponad 75 minut żwawego, a czasem bardziej melancholijnego grania z bogatymi liniami melodycznymi, męskimi i żeńskimi wokalizami, wykorzystującego bliskie naszym sercom elementy ludowe. O ile na przykład ARKONA, która przykuła uwagę już nie tylko folk metalowych maniaków na całym świecie, tworzy rzeczy przepojone duchem słowiańskiej muzyki tradycyjnej, ale chwilami podane w bardzo agresywny sposób, tak CZUR jest bardziej wyważony i skłania się mocniej ku pierwiastkom ludycznym, co objawia się w bardzo różny sposób. Raz jest bardziej lirycznie, do bólu melodyjnie i po prostu pięknie (np. w umieszczonej nie wiedzieć czemu dwa razy na płycie kompozycji "Mat'i"), innym razem skocznie, wręcz punkowo. Zawsze jednak jest przekonująco. Przykładem mieszania obu wspomnianych opcji jest "Wiesna" (na płycie pojawia się w dwóch wersjach - też nie wiadomo do końca po co), w którym spokojne momenty z żeńskimi śpiewami Wiktoriji Kumanowskajej zmieniają się dość gwałtownie w szybki czad, po czym wszystko staje się znowu bardziej kojące, a śpiew ptaków pod koniec utworu po prostu powala hehe. Można by w tym momencie doczepić się, że niektóre utwory wykorzystują podobne rozwiązania co poprzednie i jest w tym trochę racji, a zespół powinien w przyszłości pomyśleć nad nieco szerszym wachlarzem tworzonych przez siebie dźwięków. Mimo to "Liho" to niezwykła podróż do świata szanowanych przodków, starych, niezmiennych tradycji i zwyczajów, budzącego się życia, regularnie następujących zmian pór roku, radości i dumy z bycia Słowianinem. Jakkolwiek patetycznie słowa te nie zabrzmiały, CZUR jest brakującym ogniwem między światem metalu i folku, między ognistymi dokonaniami ARKONY czy NOKTURNAL MORTUM a festynowym kiczem wielu fińskich kapel, których nazw tu nie przywołam, bo po co. Godne uwagi są też grafiki na okładce płyty i w dołączonej do niej książeczce prymitywistyczne, na wskroś ludowe i bardzo symboliczne, bez całej tej cepeliady, do której przyzwyczajano nas i którą nas karmiono przez wiele lat w pseudo-socjalistycznej rzeczywistości.

ocena: 7/ 10

www.chur.ho.ua


www.casusbellimusica.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-