Puszka Pandory

BRUTAL TRUTH / BASTARD NOISE

"The Axiom of Post Inhumanity"

Relapse Records (Split- 2CD & LP & digital 2013) 

Dan Lilker nie tak dawno ogłosił, że wskrzeszony jakiś czas temu BRUTAL TRUTH dokona żywota na amen po raz drugi. Stanie się to w dniu jego pięćdziesiątych urodzin, które będzie obchodził 18 października 2014 roku. Do tego czasu pograją trochę koncertów, a że zespół to nie do końca obliczalny, to razem z Relapse Records postanowił w tak zwanym międzyczasie udostępnić materiał odbiegający dość mocno od regularnej, gdzieś tam zawsze zahaczającej o grindcore i jego pochodne twórczości zawartej na pełnograjach i różnych innych dotychczasowych wydawnictwach. Stało się tak przy okazji splitu z projektem dość cenionego na scenie ekstremalnej elektroniki Erica Woodsa i jego kompanii, czyli BASTARD NOISE. To, co zdawać by się mogło jedynie skokiem w bok, okazało się być eksperymentem, który w takiej formie trafi raczej do Czytelników i Czytelniczek działu "Puszka Pandory" niż do fanów szeroko pojętego metalowo-rockowego grania, ale zanim słów parę wystukam o wyczynach BRUTAL TRUTH, postaram się zmierzyć z hałaśliwą twórczością BASTARD NOISE. W wersji cyfrowej, którą posiadam, znalazło się aż siedem tworów Woodsa, podczas gdy na wersji winylowej ledwie 3, a na CD - 4. Ogólnie rzecz ujmując, BASTARD NOISE oferuje w pierwszej części "owadzio - zwierzęce" tematy zaprezentowane w antymuzycznej estetyce power electronics. Dlaczego tak to określiłem? Już same tytuły to podpowiadają: pod numerem pierwszym mamy "Pojedynek mrówki i ważki", a dalej jest 'mowa' o rysiu, żuku i modliszce. Z tym wiążą się odpowiednio bzyczące dźwięki generowane przez różne instrumenty elektroniczne za pomocą potencjometrów, equalizerów i zmieniających się frekwencji fal dźwiękowych. Można powiedzieć, że to taki harsh noise'owy oldskul. W niedużych dawkach jest to rzecz co najmniej frapująca i intrygująca, ale po kilkunastu minutach obcowania z tymi bzyczeniami, zgrzytami, piskami i świstami nasze uszy odczuwają głównie ból sprawiony przez kakofonię różnych częstotliwości. Druga część dokonań wniesionych przez BASTARD NOISE na "The Axiom of Post Inhumanity" to tematyka kosmiczno - post-industrialna. "Preemptive Epitaph For the Living" i "The Antenna Galaxies (ngc 4038-4039)" przynoszą dalszą dawkę hałaśliwych tonów, tyle że tym razem przyozdobionych apokaliptycznym, nieziemskim klimatem i diabolicznymi wokalizami (w "Preemptive Epitaph…"). Można tutaj wyczuć więcej odnośników do francuskiego MELEK-THA niż na przykład do MERZBOW czy MASONNA. Materiał dopełnia jeszcze kakofoniczny "Frack Baby Frack", utrzymany w estetyce 'zwierzęcych' kompozycji z pierwszej części, ze zniekształconym wokalem i przypominający niesławne BRIGHTER DEATH NOW. I docieramy w końcu do trzech tworów 'popełnionych' przez parających się na co dzień grindcore'm panów z BRUTAL TRUTH. Już wcześniej zdarzało im się na swoich regularnych płytach eksperymentować z dźwiękami, ale przy okazji splitu pofolgowali sobie konkretnie, wrzucając na wersję cyfrową materiału noise'owo improwizowane miksy "Control Room: Peace Is the Victory" (ponad 18 minut) i "Control Room: Smoke Grind And Sleep" (prawie 24 minuty). Unosi się nad nimi aura post-industrialnego niepokoju i nieuchronnie zbliżającej się zagłady ludzkości. Ostatni utwór pt. "The Stroy" jest nieco krótszy i zaczyna się podobnie jak poprzednie - od charczenia w tle, udziwnionych żeńskich wokali i przesterów, ale z czasem, dzięki brzmieniom gitary, perkusji i wrzaskliwych wokali zmienia się w psychodeliczno - noise'owo - grind'ową improwizację. Pozycję w pełnej wersji polecam wyłącznie tym, którzy uwielbiają masochistyczne doświadczenia przy obcowaniu z pozbawionymi wyrazistych struktur, melodyki i rytmu ciągami hałaśliwych i monotonnych dźwięków. Zalecam na próbę wersję CD lub winylową. ocena:

ocena:  Bastard Noise 6/10, Brutal Truth 6 / 10

brutaltruth.com


www.myspace.com/brutalfuckingtruth


www.facebook.com/brutaltruth


www.bastardnoise.com


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-