Puszka Pandory

SECRETIA performed by MIRRORMAN & INDIA CZAJKOWSKA

Zoharum (CD 2013) 

Nie jest mi znana zanadto twórczość muzyczna i fotograficzna Mirrormana, ani awangardowej artystki Indii Czajkowskiej. Możliwe, że zbyt rzadko zaglądam na takie strony, gdzie można znaleźć informacje na temat takich ludzi, którzy działają gdzieś na obrzeżach sceny elektronicznej i minimalistycznej, niekoniecznie dark ambientowej czy industrialnej. A przecież tacy jak oni też się zdarzają i tworzą gdzieś w cieniu, wolni od komercyjnych mediów czy wielkich wydarzeń kulturalnych. Drogi tych dwojga spotkały się przy okazji nowego projektu Mirrormana pod tytułem SECRETIA po raz drugi, bowiem zawartych w info prasowym Zoharum, India i Mirrorman współpracowali już przy okazji płyty "Holy Rain" trip-hopowego BLACK GLASS, gdzie wokalistka zaśpiewała gościnnie w dwóch kawałkach. Na albumie SECRETIA może się już wykazać w pełni i jest zdecydowanie w centrum wydarzeń. Tak właściwie to liczy się tutaj tylko jej głos i eteryczna elektronika autorstwa Mirrormana. Ogólnie to dźwięki są dość minimalistyczne i ograniczają się do generowania delikatnego tła i tylko delikatnie zaznaczane są tu i tam partie pianina, folkowo brzmiących instrumentów czy orkiestracje, a lekko wypukiwany rytm to czysty trip-hop i tutaj wręcz naturalne będą porównania do MASSIVE ATTACK czy PORTISHEAD. Oczywiście India też tym razem specjalizuje się w chill-out'owych zaśpiewach i nawet jeśli w jakiś tam sposób wkracza na szeroko pojęte terytoria popu (np. w "Slavery"), to ze zdecydowanie niekomercyjnymi melodiami wytwarzanymi przez klawisze nie należy do kategorii mainstreamowej. Dużo tutaj utworów o zdecydowanie transowym, lekko sennym, onirycznym i melancholijnym charakterze. To taki mocno wyciszony, refleksyjny i w jakimś tam stopniu post-rockowo - ambientowy album z trip-hopowymi, bardziej rytmicznymi akcentami ("Eleven More Days"). Jest w tym specyficzne piękno, ale z czasem pojawia się też wszechobecny element monotonii i zamiast mroku mamy tutaj sporo nudy. Na pewno znajdzie się parę osób, które chętnie włączy te dźwięki, by wieczorem ukoić swoje smutki lub zwyczajnie odpocząć od pędu codziennego życia, a takie fragmenty, jak "At the Gates of Silence" czy "Ashes" im w tym dopomogą. Ale rewelacji i rewolucji się nie spodziewajmy.

ocena: 6/ 10

www.secretia.net


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-