Puszka Pandory

THEOLOGIAN

"Some Things Have To Be Endured"

Crucial Blast Records (CD 2013) 

W świecie podziemnej muzyki jest tak, że jakość brzmienia nie zawsze idzie w parze z jakością muzyki. Kto wytrwały i szuka pod powierzchnią, ten mistrz i nie pożałuje tego - trawestując już legendarne powiedzenie Oscara Wilde'a. Oczywiście ryzyko zawsze pozostaje i można się sparzyć, ale czego się tkniemy w życiu, to i tak prędzej czy później możemy pożałować. A kto nie próbuje, ten z kolei nie wie jak to jest? THEOLOGIAN jest projektem stworzonym przez nowojorskiego muzyka o pseudonimie Leech, który nielicznym może być znany z hałaśliwego przedsięwzięcia spod znaku power electronics / death industrial, czyli OUTFIT NAVICON TORTURE TECHNOLOGIES. W THEOLOGIAN skupił się na poszukiwaniach nieco innego typu, a tak konkretnie to stworzył osiem kompozycji utrzymanych w nawiedzonej stylistyce oscylującej gdzieś między apocalyptic dark wave, black industrial i dark ambient czy nawet zniekształconym cold wave, do których zaprosił różne wokalistki z mniej lub bardziej znanych formacji z szeroko pojętej sceny ekstremalnej elektroniki. Jeśli kto ciekaw, to ma listę płac z tym związaną: Rachael Kozak (HECATE), Kristen MacArthur (SEWER GODDESS), Rachel Maloney (TONIKOM), Nikki Telladictorian (PROMETHEUS BURNING), Patricia Benitez (FETISH DRONE), Gillian Leigh Bowling (TELOAHQAAL), Christiana Key (DELPHIC ORACLE), Joan Hacker (FACTORIA), Shari Vari (VOID VISION), a jedna jest profesjonalną, operową śpiewaczką (Melissa C. Kelly). Przedsięwzięcie to zaiste zacne i jeśli ktoś daje radę wytrzymać dawkę chorych dźwięków podprawionych zgrzytliwymi, faktycznie apokaliptycznymi w swojej wymowie i operującymi brzydotą, a czasem lekkim nieładem brzmieniami - co kieruje uwagę ku MELEK-THA czy wczesnemu ORDO ROSARIUS EQUILIBRIO - ten spełni swoje mokre fantazje S/M w muzycznej odsłonie THEOLOGIAN. Dzięki zawsze łagodzącym nieco pewne obyczaje kobietom zapodającym swoje ekstatyczno - anielskie zaśpiewy, deklamujących mroczne i symbolistyczne liryki lub wydającym różne inne, nie tak oczywiste lub dwuznacznie dźwięki, tak nawet nieco przesterowane brzmienia otrzymują na "Some Things Have To Be Endured" nieco przystępniejszą formę, choć stopień nawiedzenia jest co najmniej taki, jak na albumach np. wspomnianych już ORDO ROSARIUS EQUILIBRIO i MELEK-THA, ale również AGHAST lub X-MAL DEUTSCHLAND (jednej z głównych inspiracji dla wczesnego CLOSTERKELLER). Prowokacyjna jest też sama okładka, ale przecież to nie jest reprezentant sceny pop, a więc Leech mógł sobie pozwolić na sporą dawkę kontrowersji i uzupełnienie treści muzycznych o stosowną grafikę. Zwłaszcza, że fragmenty takich utworów, jak "Gore-Stained Ramparts", "Like Love, Only Real" czy "Writhing Corpus Landscape" aż ociekają specyficznie pojmowaną erotyką? Ale swoiste piękno też czasem przejmuje nad tym kontrolę, a melodyka pojawia się w dużych ilościach na przykład w "Grand Guignol". W swojej kategorii to płyta co najmniej bardzo dobra. A dla śledzących muzykę od strony produkcyjnej informacja na koniec dość istotna, gdyż masteringiem zajął się sam James Plotkin?

ocena: 8/ 10

gash-theologian.tumblr.com


www.crucialblast.net


www.facebook.com/CrucialBlast


crucialblast.bandcamp.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-