Puszka Pandory

LAGOWSKI

“Redesine+”

Zoharum (CD 2013) 

Twórczość Andrew Lagowski’ego jest mi znana o tyle, że słyszałem nie tak łatwe w odbiorze nagrania jego projektu LEGION i otarłem się o ambientowe dźwięki S.E.T.I. Solowej produkcji z 2006 roku pod tytułem „Temporary Distractions” nie miałem okazji poznać, a to chyba za sprawą tego, że w takie klimaty bardzo rzadko się zanurzam. Nie ukrywam, że bitowe, wywodzące się z techno i electro dźwięki mnie nie pociągają i pojedyncze przypadki tylko potwierdzają tę regułę. LAGOWSKI to właśnie nawiązanie do starego, tego bardziej podziemnego techno czy jak kto woli - do post-techno. Nie tego tanecznego, lecz na pewno rytmicznego, opartego na transowych motywach, bezdusznych bitach i wysokim poziomie odhumanizowania. Nie uważam się więc za eksperta w tej dziedzinie, choć liznąłem oczywiście na przykład trance, drum ‘n bass i rave i udało mi się dostrzec, że „Redesine+”, czyli pierwszy materiał pod tym szyldem angielskiego twórcy od 7 lat, to rodzaj przekroju przez elektronikę lat 90-ych i w mniejszej części - do lat 80-ych. Tu przenikają się mechaniczne brzmienia wywodzące się w prostej linii od KRAFTWERK, minimalistyczne plamy dźwiękowe schowane pod pierwszoplanową rytmiką, junglowe bity, elementy dubu i ambientu, drum ‘n bassowe pochody, nawiązujące do klasyków elektroniki motywy przewodnie, a nawet rzeczy w mniejszym lub większym stopniu nawiązujące do industrialu, post-industrialu i cold wave. Jeśli miałbym tutaj przytaczać jakieś nazwy, które faktycznie kojarzą mi się przy przesłuchaniu „Redesine+”, to będą to APHEX TWIN, CABARET VOLTAIRE i THE ORB. Nie jestem jednak w stanie jakoś bardziej przybliżyć tych dźwięków, które wywodzą się bardziej z kręgów post-techno, ale jak na moje ucho bardzo wyczulone w negatywny sposób na te wszystkie typowe dla komercyjnego czy dance’owego brzmienia typu „łup-łup-łup”, „bum-cyk-bum-cyk” LAGOWSKI różnicuje i łamie rytmikę, nie epatuje przez cały czas zbasowanymi walnięciami i umiejętnie łączy ze sobą klasycznie elektroniczny, futurystyczny sound z wynalazkami lat 90-ych, choć dla mnie około 80-minutowa dawka takich dźwięków to stanowczo zbyt wiele.

ocena: 6/ 10

zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-