Puszka Pandory

X:NAVI:ET

“Dead City Voice”

Zoharum & Eter Records (LP 2013) 

Drugim winylowym wydawnictwem Zoharum, wypuszczonym wspólnymi siłami z Eter Records, jest kolejna pozycja w dyskografii X:NAVI:ET, czyli jednego z projektów Rafała Iwańskiego z HATI. Wedle opisu, „Dead City Voice” jest kontynuacją tego, co było zawarte na wydanym przez Instant Classic albumu „Soundtracks For the Dying Moments”, ale niestety nie mam porównania, bowiem tamtego wydawnictwa nie słyszałem. Jedno jest pewne: ten najnowszy, winylowy materiał, złożony z nagrań powstałych i nagranych w latach 2010 - 2013, wypełnia mocno eksperymentalna materia, w której Rafał Iwański czuje się swobodnie i przemawia językiem „martwych miast”, w których to mury różnych budynków, pomniki, a nawet kostka brukowa - używając metafory - snują surrealistyczne opowieści zrozumiałe przez nielicznych, ale dzięki ciągowi dźwięków wygenerowanych z analogowych syntezatorów i różnych innych przetworników ukazują świat industrialny, ale przy tym straszący pustką ulic, brakiem ludzkiego czynnika i apokaliptycznym, nawiedzonym klimatem. O ile jeszcze „1 + 1 = 1” czy ozdobiony szamańskimi zaśpiewami „Mutegenocidecadentia” układają się w jakieś zarysy zrozumiałych kompozycji opartych na pewnym rytmie i melodyce, tak im dalej wchodzimy w ten świat, tym bardziej dziwacznie zaczyna się to wszystko rozwijać. W „Schism” mamy coś na kształt soundtracku do końca świata, a „Tinnitus Auris” epatuje brzmieniami jakiejś rozregulowanej maszynerii, co składa się na monotonny, post-industrialny zestaw dźwięków. Podobnie awangardowy jest w swoim przesłaniu „Garden Paradox”, gdzie rytmiczne brzmienia różnych obiektów skonstruowanych między innymi przez Ewę Bińczyk (odpowiedzialną również za okładkę płyty) kierują myśli ku HATI, a tam - jak wiadomo - odgrywają one dużą rolę, nie tylko zresztą rytmiczną. I w tym miejscu warto zwrócić uwagę, że X:NAVI:ET, pomimo całkowicie eksperymentalnego oblicza, nie zmienia się z wydawnictwa na wydawnictwo jakoś drastycznie i wystarczy porównać to, co znalazło się na „Dead City Voice” z tym, co Rafał wygenerował na „Brain Overloaded”, a tamte utwory powstały przecież nieco wcześniej i obrazowały nieco inną tematykę tamtej pozycji. Elektroakustyczne poszukiwania doprowadziły więc do tego, że ten projekt jednego z muzyków HATI idzie swoją, określoną drogą i podejrzewam, że właśnie fanom różnych tworów powstałych gdzieś na boku toruńskiej formacji można bez problemu polecić i ten krążek. Nie jest on łatwy w odbiorze i to zdecydowanie obrzeża elektronicznej estetyki, ale coś w tym wszystkim jest intrygującego i bardzo, ale to bardzo niepokojącego…

ocena: 7/ 10

xnaviet.bandcamp.com


www.soundcloud.com/xnaviet


www.facebook.com/xnaviet


hati.serpent.pl


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-