Puszka Pandory

COLLOQUIO

?Io e l?atro?

Sad Sun Music (CD 1995 - 2014) 

We Włoszech COLLOQUIO, jak i sama osoba Gianni Pedrettiego jest bardzo szanowana w kręgach elektroniczno - dark wave?owych. Nic dziwnego, skoro działa już od dobrze ponad 20 lat i dostarczył sporo materiałów uznawanych już w pewnych kręgach za kultowe. W latach 90-ych tworzył i nagrywał samemu i dopiero w 2005 roku dołączył do niego Sergio Calzoni z ACT NOIR. Reszta jest już historią, bo w tym zestawieniu powstało kilka kolejnych albumów dla Eibon Records, my jednak, za sprawą re-edycji wypuszczonego wyłącznie na kasecie ?Io e l?atro? przenosimy się w czasy, gdy Gianni ?walczył? jeszcze w pojedynkę. Materiał powstał w 1995 roku i brzmi faktycznie jak podwaliny tego, co ukazało się dekadę później, a nawet prawie dwie, bowiem ostatni jak na razie album - opisywany przeze mnie jakiś czas temu ?L?entrata L?uscita? - został wydany w 2013 roku. Wbrew jednak pozorom, to dopracowany i przemyślany stuff, który choć momentami razi monotonnością i pewną taką szorstkością, to przynosi trochę ciekawej muzyki spod znaku syntetycznego dark wave, improwizowanej el-muzyki i ambientu, a wszystko to sięga po wzorce z lat 80-ych, gdy cały świat oszalał na punkcie syntezatorów, a co za tym idzie - tych różnych nowych stylistyk powstało wówczas mnóstwo tak na powierzchni, jak i pod nią. Sporo na ?Io e l?atro? odnośników do synth popu, nostalgicznego new romantic, ale i też muzyki filmowej, co od razu kojarzy mi się z dokonaniami innych włoskich eksperymentatorów z THEE MALDOROR KOLLECTIVE. Album został zbudowany głównie na instrumentalnych kompozycjach i tylko gdzieniegdzie pojawiają się melodeklamacje Pedrettiego i trochę jego zdeformowanych wokaliz. Na co należy jeszcze zwrócić uwagę słuchając materiału sprzed 19 lat? Na całkiem sprawne łączenie dość prostych linii melodycznych, już wtedy brzmiących dość archaicznie z różnymi drobnymi detalami - a to partią trąbki i saksofonu (lub sampli tych instrumentów), a to akcentami rytmicznymi (lub czymś, co to imituje), a to przeróżnymi dzwonkami, które są już jednym z trademarków COLLOQUIO. Najbardziej interesujące fragmenty tej płyty? Na pewno dość rytmiczny ?Si Chiude il Sipario?, mroczno-gorzki ?Io e l?atro (seconda parte)?, ambientowy, ozdobiony etnicznymi perkusjonaliami ?Lui e?dentro? z ciekawą, pianistyczną końcówką, dark wave?owy, lekko nawiedzony ?L?uomo In Fondo?, bardzo majestatyczny ?Volo Anch?io? z klawiszem stylizowanym na brzmienie tego instrumentu i specyficzną melodykę w (sic!) TYPE O NEGATIVE i dość przerażające ?Outro (la mosca rossa)?. Bonusem na wznowieniu ?Io e l?atro? jest nastrojowy numer ?Nelle Mie Stanze Mute?, który brzmi jak połączenie DPERD z typowo włoską piosenką. Z zaskoczeniem stwierdzam, że to ciekawy materiał. Może nie porywający, ale przykuwający ucho na czas jakiś swoją odmiennością i specyficznym klimatem.

ocena: 7/ 10

www.colloquio.eu


www.facebook.com/Colloquioband


www.sadsunmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-