Puszka Pandory

DESIDERII MARGINIS

“Thaw”

Zoharum (CD 2014) 

Trochę szkoda, że to nie kolejny premierowy album DESIDERII MARGINIS. Dawno nie słyszałem niczego nowego, co spłynęło spod rąk Johana Levina, a uważam jego one-man band za jeden z ciekawszych na scenie dark ambientowej w ogóle. Na pocieszenie „Thaw” jest zbiorem wielu trudno dostępnych nagrań z kompilacji wydanych w latach 1998-2012, a więc ciutkę w miarę nowych rzeczy także można poznać. Zaczyna się chronologicznie od najstarszego w tym zestawieniu, filmowo - symfonicznego „Chaos Undivided”, pochodzącego z dwupłytowej składanki (nota bene pięknie wydanej, w grubym digipaku i do dziś stoi u mnie na półce na poczesnym miejscu :-)) pt. „The Absolute Supper” z 1998 roku, gdzie utwór ten pojawił się w naprawdę zacnym towarzystwie innych projektów i zespołów nagrywających w owym czasie dla Cold Meat Industry. Bardzo ładne otwarcie, choć utwór mi osobiście wcześniej znany, tak jak i trzy kompozycje z ‘kosmicznego’ splitu „Lost Signals From Unknown Horizons” (swoją drogą, doskonałe) oraz „Untitled” z kompilacji poświęconej wielkiemu malarzowi, Zbigniewowi Beksińskiemu. Ten ostatni to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i wybitnych utworów z tego składaka, z pięknymi partiami pianina i wtrętami gitary akustycznej. Z większą ciekawością wsłuchiwałem się natomiast w pozostałe fragmenty „Thaw”. Typowo dark ambientowy „Latency” z „Viscera V.Zero” pojawia się z numerem drugim na krążku, a niepokojący, pulsujący od środka „Compression” z „Death Odors III” jako szósty. To już pierwsza dekada XXI wieku, ale DESIDERII MARGINIS niezmiennie podąża drogą elektronicznego minimalizmu z delikatną, podskórną rytmiką i nutką melancholii oraz z lekka smutnej i bardzo oszczędnej melodyki, choć z czasem do syntetycznych brzmień Johan zaczął dołączać też dźwięki gitary akustycznej i bardziej dynamizować swoje kompozycje. Tak właśnie brzmi remix „Dead Men’s Choir” z „V:28” (2008 rok) oraz ozdobiony neo-folkowym motywem gitarowym i prawie post-rockowym klimatem remix „Deadbeat”, umieszczony na „Abnormal Beauty” - składance z 2009 roku. Nawrót do dark ambientowego transu i sterylnych, wyciszonych brzmień mamy w „Equinoxe” i „Equinoxe II” - nagraniach umieszczonych na kompilacjach „Dark Ambient Vol. 4” i „Samhainwork I” z 2012 roku. Końcówka to „The Sleep of Reason Produces Monsters”, czyli jeszcze jeden utwór osadzony w bardzo minimalistycznych, ambientowych realiach, ale jednocześnie zaskakujący detalami w postaci wyskakujących znikąd, pojedynczych tonów pianina, które z czasem pojawiają się częściej i współgrają z awangardowymi fakturami. Nie zgodzę się jednak, by traktować „Thaw” jako swoisty „best of”, ponieważ album nie przynosi ani przekroju dokonań DESIDERII MARGINIS, ani też nie wybiera najlepszych kąsków z całej twórczości. Ale kilka zacnych fragmentów tu znajdziecie, a jeśli lubicie taką muzę i jakimś cudem przegapiliście ten projekt, to również dane będzie Wam poznać dźwięki jednego z najlepszych twórców z tego kręgu. No i wydanie jest jak zawsze dopracowane w szczegółach i tak bardzo ‘desiderowskie’…

ocena: 7,5/ 10

www.desideriimarginis.net


desiderii.bandcamp.com


www.myspace.com/desiderii


www.facebook.com/pages/Desiderii-Marginis/172940436056471


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-