Puszka Pandory

MICROMELANCOLIÉ

?It Doesn?t Belong Here?

Zoharum (CD 2014) 

Jakże adekwatny tytuł obrał Robert Skrzyński dla mocno eksperymentalnego materiału, który stworzył w całości z sampli, nagrań dokonanych w terenie oraz różnych świadomie powstałych podczas procesu nagrywania i miksowania trzasków i zgrzytów! Mamy więc kolejny przykład na to, że z dźwięków z tego świata można wykreować coś jakby nie z tego świata. Nie do końca łapię ten pomysł w pierwszej ?kompozycji? o tytule ?Wedding Songs And Funeral Laments?, bo ani tytuł nie oddaje tego minimalistycznego, wyciszonego, drone?owego ambientu oraz arytmicznych trzasków przewijających się przez ponad 5 minut, ani też dźwięki nie wpasowują się w jakikolwiek nastrój celebracji czy świętowania. Numer tytułowy, już zdecydowanie dłuższy i operujący ciut większą dozą tonów różnej maści, już ma jakieś bardziej zarysowane, jeśli nie wyraziste przesłanie. Wkraczamy tu jednak na terytorium muzycznej awangardy, bowiem nawet jeśli pojawia się tutaj jakaś tekstura rodem z muzyki współczesnej czy przestrzennego ambientu, to na pierwszym planie często mamy zgrzytliwe i drażniące w większych dawkach pociągnięcia smykiem po strunach skrzypcowych (gościnny występ obiecującej austriackiej skrzypaczki awangardowej o imieniu Mia i nazwisku Zabelka) oraz niepokojące trzaski. W porównaniu jednak z pierwszym fragmentem płyty, utwór tytułowy jest stosunkowo przyswajalny. Krótkie ?Greeting And Farewell Songs (in three parts)? to elektroakustyczna impresja z dźwiękami trzeszczącej płyty i odgłosami jak by rodem z dziecięcego placu zabaw, co daje intrygujący efekt, ale to jedynie drobna forma muzyczna i przedsmak trwającej 33 minuty kompozycji o nie wiedzieć czemu tym samym tytule, tyle że tym razem ?in four parts?. Początek to snujące się dźwięki z zaśpiewem muezzina i narastające, zapętlone, elektroniczne dźwięki, na których autor porozmieszczał różnorakie sample, odgłosy bawiących się dzieci i dopiero tutaj, przynajmniej momentami, słyszymy skąd się wziął tytuł, bowiem przetworzone pieśni lamentacyjne, żałobne, sakralne i celebracyjne stanowią część całości, ozdobioną majestatycznym tłem. Z czasem jednak wracamy do elektroakustycznego i nieco monotonnego zapętlania dźwięków, zniekształconych tonów i zabrudzających muzyczne faktury trzasków i szmerów. Na koniec jeszcze parę słów o autorze i jedynym muzyku kryjącym się pod szyldem MICROMELANCOLIÉ. Robert Skrzyński działa od 2002 roku i ma na koncie sporą ilość różnego rodzaju wydawnictw, głównie kasetowych, wypuszczonych przez niezależne oficyny z całego świata. Polskim miłośnikom post-industrialnej awangardy dał się poznać właściwie dopiero niedawno, a dzięki Zoharum, które wypuściło stworzony w 2013 roku materiał w ecopaku może odnaleźć swoje poczesne miejsce na mapie różnych dźwiękowych wynalazków.

ocena: 7/ 10

www.coughserenades.com


www.facebook.com/coughserenades


coughserenades.blogspot.com


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-