Puszka Pandory

MUSK OX

?Woodfall?

własna produkcja zespołu (CD 2014) 

Nie dziwię się, że spotkanie z MUSK OX może nastręczyć sporo problemów tak słuchaczowi, jak i recenzentowi. Sam przekazałem ten album komuś, co mógłby coś ciekawego na ten temat napisać, ale koniec końców materiał powrócił do mnie i jeszcze jeden raz przysłuchałem się uważnie propozycji zatytułowanej ?Woodfall?. Na początek może wyjaśnię czemu jest tyle kłopotu z tym zespołem. Otóż para się on muzyką instrumentalną z pogranicza neofolku, muzyki kameralistycznej i eterycznego post-rocka. MUSK OX ma jednak silne związki ze sceną metalową, a to za przyczyną ich współpracy koncertowej i studyjnej z wieloma muzykami z zespołów grających ekstremalne dźwięki, wśród których są członkowie AGALLOCH, GORGUTS, KRALLICE czy GORGOROTH. Oprócz tego, kanadyjskie trio gra bardziej nakierowane na metal dźwięki w projekcie THE NIGHT WATCH. Co czyni jeszcze, że MUSK OX i ich wydawnictwo ?Woodfall? jest tak trudne w odbiorze, bo niewątpliwie jest? Skład ogranicza się do trzech instrumentów: gitary akustycznej, skrzypiec i wiolonczeli. Mózgiem grupy jest profesjonalny muzyk grający na gitarze klasycznej Nathanael Larochette, który rzeczywiście wyśmienicie buduje długie, często ponad 10-minutowe kompozycje w oparciu o pełną skalę możliwości klasycznego ?pudła?. Jego wyczyny można z jednej strony porównać do akustycznej twórczości fińskiego OCTOBER FALLS, a z drugiej do wirtuozów tego instrumentu, którzy zasiadają na krzesełku na scenie i wygrywają różne tematy nawiązujące do muzyki poważnej lub wywodzące się z folku, np. latynoskiego czy jazzu. Tu należy wspomnieć o takich mistrzach, jak Paco De Lucia, John McLaughlin czy Al Di Meola. Gitara jest tu jednak jednym z elementów całości, a na tę składają się również już zdecydowanie kameralistyczne i wszechobecne dźwięki skrzypiec i wiolonczeli. Jeśli ktoś spodziewa się, że przypomina to twórczość APOCALYPTICY, to może nie tyle srogo się zawiedzie, co zdziwi, że bliżej MUSK OX faktycznie do klasyki muzycznej, aniżeli do aranży rockowych i metalowych. Owszem, rytmiczność i podkreślanie pewnych silnych emocji są na ?Woodfall? słyszalne, ale jednocześnie wiele w tym wszystkim melancholii, subtelności i złożoności muzyki mistrzów sprzed epoki szeroko pojętej muzyki rozrywkowej. Przebrnięcie przez trwającą ponad godzinę płytę wymaga więc większego osłuchania nie ograniczającego się li tylko do rocka, metalu czy nawet neofolku. ?Woodfall? stanowi swoistą całość, która brzmi niczym rozbudowana i wymagająca większej ilości przesłuchań suita, gdzie emocje, uczucia i świetne zgranie trzech muzyków odgrywającą najważniejszą rolę, choć z czasem mogą nieco nużyć. Mimo całej trudności w odbiorze wystarczy wsłuchać się uważnie w niektóre motywy, np. w końcowej fazie ?Windswept? czy w najbardziej ambitnym, ponad 17-minutowym ?Serenade the Const?, aby przekonać się jak wiele MUSK OX zawdzięcza między innymi Vivaldiemu, a przecież wielu z nas uwielbia ?Cztery Pory Roku?, prawda?

ocena: 7/ 10

muskoxofficial.bandcamp.com


www.facebook.com/muskoxofficial


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-