Puszka Pandory

RAPOON

?The Fires of Borderland?

Zoharum (2 CD 2014) 

Przyszedł czas na jedno z najważniejszych wydawnictw sygnowanych nazwą RAPOON. Zoharum postanowiło wznowić wypuszczony oryginalnie w 1998 roku album ?The Fires of Borderland?, który ukazuje potęgę oblicza projektu powołanego do życia przez Robina Storeya i jednocześnie definiuje dark ambient inspirowany afrykańskimi, bliskowschodnimi i etnicznymi brzmieniami oraz klimatem pustyń, pustkowi i zapomnianych miejsc. Słuchając każdego z jedenastu wypełniających ten materiał kompozycji mamy wrażenie, że wędrujemy po nieskończonych połaciach terenów, gdzie ludzka stopa pojawia się tak rzadko, jak w prehistorycznych czasach. Że wędrujemy po miejscach, gdzie kiedyś tętniło życie, ale natura sprawiła, że rasa ludzka stamtąd się wyniosła. Że obcujemy z duszami, które lękają się przenieść do miast i obcego sobie środowiska. Wplecione w syntezatorowe dźwięki głosy sprawiają wrażenie obcowania z astralną rzeczywistością i tylko z rzadka ocieramy się o cywilizację i jej odgłosy. Transowość utworów z ?The Fires of Borderland? wiąże się z czymś na pograniczu realności i nierealności, życia i braku tegoż, snu i jawy, nieludzkości i zapisanych we wietrze i piasku jej przejawach z przeszłości. Wędrówka ta skłania - jak zawsze w przypadku dźwięków RAPOON - do wewnętrznych przemyśleń, zadumy i wyciągania wniosków o ulotności człowieczeństwa, jego dokonań, o naturze czasu i o tym, że coś po nas pozostaje, ale i ulega destrukcji. Budujemy i niszczymy, niszczymy i budujemy. Czasem zmuszają nas do exodusu siły natury, czasem uciekamy wewnątrz siebie na przekór innym i przed innymi i tam znajdujemy swój świat gdzieś na pograniczu. I tam rozpalamy ogień, zaznaczamy swoje miejsce, które jest tylko każdego z nas, wbrew masom, wbrew schematom, wbrew ideologiom, wbrew wszystkiemu. Takie ognie możemy uruchomić siłą woli, odgradzają nas one od zewnętrzności, inwazyjności innych jestestw, są jak otaczająca nas aura, która jest znakiem, gdzie zaczyna się i kończy nasza intymność i indywidualizm. Taki jest każdy z sygnałów wypuszczonych w świat przez RAPOON. Słyszymy tu spokój, widzimy malownicze pustkowia, czujemy zbliżające się zagrożenie, przemieszczamy się, szukamy, podziwiamy, zastygamy w bezruchu, żyjemy, jesteśmy, przemijamy. To kolejny przepiękny obraz namalowany dźwiękami przez Robina Storeya. Dziękuję, Mistrzu! Re-edycja Zoharum to wydanie dwupłytowe, więc poza zremasterowanym materiałem z ?The Fires of Borderland? otrzymujemy zapis koncertu radiowego z San Francisco z 20 lipca 1996 roku. Dla ciekawskich niezwykła gratka, mi osobiście wystarcza dysk pierwszy, choć i ten dodatkowy jest niezgorszy.

ocena: 10/ 10

www.rapoon.net


www.myspace.com/rapoonband


zoharum.com


autor:  Diovis



<<<---powrót   -INDEX-