Puszka Pandory

DER BLAUE REITER

“La Paradis Funebre II L’Adieu du Silence”

Neuropa Records (CD 2014) 

Muzyczny rok 2014 upłynął nader pomyślnie. Masa kapitalnych, o ile nie genialnych krążków nadciągnęła do mnie wszelkimi chyba możliwymi drogami i to zarówno ze strony tzw. starych wyjadaczy, jak i szyldów mniej znanych. Do tych ostatnich zaliczyć wypada DER BLAUE REITER. Materiał zawarty na ich ostatnim dysku to nic innego jak sequel do wydanego w 2004 roku debiutu pt. „L'enver Du Tristesse/Le Paradis Funebre”, którego wprawdzie nie słyszałem, ale który automatycznie wskoczył właśnie na jedną z górnych pozycji mojej prywatnej listy tzw. zaległości do nadrobienia. Projekt z Barcelony uprawia dark ambient, lecz zamiast otaczać mnie chłodem dźwiękowych plam pogrywa sobie w najlepsze na przeróżnych mych emocjach, serwując muzykę melodyjną, przejmującą i nieskończenie wrażliwą. Masa neoklasycznych orkiestracji, subtelnie odgrywane na klawiszach tematy czy umiejętnie spreparowane melodeklamacje generują obłędną atmosferę, w której każdy miłośnik np. RAISON D’ETRE, solowych nagrań ROMANA KOSTRZEWSKIEGO czy ORDO ROSARIUS EQUILIBRIO czym prędzej zanurzyć winien duszę! DER BLAUE REITER nie kopiuje poczynań żadnej z dwóch wymienionych nazw. Jest to po prostu podobny rodzaj budowania ambientowych kompozycji. W przypadku autorów „Le Paradis Funebre II L’adieu du Silence” zapierają one dech w piersi, każda na swój własny tak chyba w sumie sposób. „L’adieu Du Silence Part I” to utwór o charakterze rozbrajająco lirycznym, ale rozpoczęty mocno zakurzonym samplem „The Beginning of the End”, którego rytmika rozwija się z czasem w nieco marszową, to już rzecz o wiele twardsza, a są tu jeszcze takie buty jak np. „The New World Order”, gdzie ilustracyjny motyw przekrzykuje się z brzmieniem organ piszczałkowych. Płycie towarzyszy apokaliptyczny koncept inspirowany - jak mniemam i też poniekąd jak deklarowali promujący wydawnictwo Earsplit - współczesnym korporacjonizmem w wersji zakulisowej. Schyłkowość bije z tych utworów na przepastną odległość, choć niezaprzeczalnie odnaleźć w nich można zarówno piękno, jak i niekłamaną epickość. Turpistyczna w elegancki sposób okładka wydawnictwa zdobiła wyświetlacz mojego telefonu przez kilka ładnych tygodni, lecz to co się za nią kryje przerośnie z nawiązką oczekiwania niejednego dark ambientowego smakosza.

ocena: 9/ 10

www.earsplitcompound.com/site/2014/09/26/der-blaue-reiter-neoclassical-darkwave-project-releases-le-paradis-funebre-ii-l-adieu-du-silence-via-neuropa-records/ www.facebook.com/derblauereitermusic?fref=ts


www.neuroparecords.com


www.facebook.com/neuroparecords


autor: Kępol



<<<---powrót   -INDEX-