Puszka Pandory

FORRESTDRONES

?Najas Flexilis Exequiae?

Zoharum (CD 2014) 

Bardzo szanuję Zoharum nie tylko za naprawdę świetny dobór artystów i wydawnictw, ale i za to, że płyną pod prąd często bardzo wartkiej - metaforycznie rzecz ujmując - rzeki. Nie sposób już zliczyć wszystkich bardzo ekstremalnych dźwiękowo i przełamujących bariery pozycji z tej firmy, a coraz to nowsze jeszcze bardziej wynoszą to wszystko poza granice przyswajalności przeciętnego odbiorcy muzyki. Może lepiej, że większość, ba, tak prawdę mówiąc to całość katalogu trójmiejskiej firmy, to rzeczy niszowe i nie mające praktycznie nic wspólnego z głównymi nurtami, bo pytając o znajomość muzyki elektronicznej przeciętnego Kowalskiego (a coś takiego robię co jakiś czas), padają odpowiedzi, że słyszał Armina van Buurena, Jean Michel Jarre?a i DJ?a w klubie (?ale on grał też hip-hop i reggae??). Słów komentarza mi brakuje, dosłownie brakuje? Ale takie są realia i ?Najas Flexilis Exequiae? FORRESTDRONES będzie z racji swego minimalizmu, wyciszenia i enigmatyczności pozycją, która zaciekawi nieliczne osoby i to nawet niekoniecznie te, które słuchają dark ambientu na co dzień. Nowy projekt znanego z MICROMELANCOLIÉ Roberta Skrzyńskiego (patrz recenzja ?It Doesn?t Belong Here? w dziale ?Puszka Pandory?) jest jeszcze bardziej izolacyjny, na swój sposób awangardowy i uciekający od tradycyjnej muzyki, że nie wiem co mógłbym napisać, aby zachęcić parę kolejnych, tych jakby nie z urzędu słuchających różnych dziwactw, do zapoznania się z tym jednym, trwającym nieco ponad godzinę tworem obrazującym leśny świat, w którym słyszymy tylko to, co dzieje się podskórnie, a więc nawet wiatr nie wieje, nie szumią drzewa, a jedynymi wiodącymi dźwiękami są ciche trzaski, kliknięcia i pyknięcia niczym z winylowej płyty, a poza tym mamy tutaj jedynie dark ambientowe, bardzo minimalistyczne tło, o tyleż niepokojące, co odbierane bardziej podświadomie, aniżeli tradycyjne struktury ambientowe. Mam wrażenie, że enigmatyczna, ograniczająca się do wizerunku sowy oprawa graficzna daje wskazówkę, że słyszymy tutaj to, co dzieje się oprócz tego, co słychać zwykle, gdy jest się w lesie, czyli rosnące pomału rośliny i drzewa, przesuwane przez owady małe gałązki, samoistne przesuwanie się ściółki, poruszające się drobne stworzenia i ciszę zwielokrotnioną wrażeniem, że panuje tutaj bezruch, co objawia się trudnym do ogarnięcia echem. Żadnej ingerencji człowieka, jakichkolwiek ruchów ptactwa czy większych zwierząt, las sprawia wrażenie pustego i obumarłego, a jednak życie tutaj toczy się niczym na nieznanej nam planecie gdzieś w kosmosie. Próbowano już zobrazować dźwięki Wszechświata, a okazuje się, że i na Ziemi można znaleźć coś równie trudnego do opisania muzyką i równie tajemniczego, a często dzielą nas od takich miejsc dosłownie metry, centymetry?

ocena: 7/ 10

coughserenades.com


pl-pl.facebook.com/ForrrestDrones


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-