Puszka Pandory

INDIA CZAJKOWSKA & SEBASTIAN MADEJSKI

“Tańce Snu”

Zoharum (CD 2014) 

Niezwykłości z Zoharum ciąg dalszy. O projekcie awangardowej wokalistki Indii Czajkowskiej i bliżej mi nieznanego Sebastiana Madejskiego słyszałem co prawda już wcześniej, ale nie sądziłem, że przedsięwzięcie TAŃCE SNU to rzecz tak wyjątkowa i raczej dotąd niespotykana w naszym kraju. Oto bowiem powstał album, na którym spotykają się ze sobą muzyka folkowa, ethno, world music, quasi-jazz, experimental music, ambient, muzyka dawna i neoclassical music, a wszystko to jest dodatkowo wzbogacone niesamowitymi wokalizami obojga artystów z tekstami w wymyślonym języku. W sumie dziwię się, że nie jest jeszcze głośno w światku awangardy o tym projekcie, bowiem tak eklektycznej i przemyślanej muzyki nie słyszałem już dawno, a całość jest doprawdy zjawiskowa. To tak, jak by połączyć ze sobą mistyczną i piękną world music DEAD CAN DANCE z na poły akustyczną i neoklasyczną muzyką ATARAXII i jeszcze dodać do tego mnóstwo elementów sięgających od muzyki średniowiecznej i renesansowej aż po XX- i XXI-wieczny eksperymentalizm. India i Sebastian, którzy sami śpiewają tutaj na różne sposoby i obsługują różne instrumenty klawiszowe i syntezatory, zaprosili do współpracy mieszkającego w Kanadzie gitarzystę Pawła Prochnowskiego, pochodzącego z Izraela perkusjonistę Adama Rozenmana oraz meksykańskiego muzyka i grającego na viola da gamba Daniela Zorzano, a zamysł przerodził się w bardzo różnorodny i zaskakujący połączeniami stylistyk projekt, w którym bez żadnych barier poruszają się po świecie muzyki z różnych półek. Wystarczy posłuchać pierwszych kilka utworów, by zorientować się, jak bardzo szeroki jest to wachlarz. Nie da się tego wepchnąć w kilka zdań recenzji, co już świadczy, że jest to bardzo sugestywna i otwarta muzyka, w której współgrają ze sobą odważny głos Indii Czajkowskiej, tenorowe śpiewy Sebastiana Madejskiego, parasymfoniczne podkłady syntezatorów, mocno osadzone w muzyce dawnej brzmienie instrumentu viola da gamba, gitarowe ozdobniki, etniczno-folkowa rytmika i melodyka oraz ze wszech miar nietypowe pomysły. A to już znak, że nawet szuflada ‘neoclassical folk music’ nie wystarcza by w niej pomieścić na przykład afrykańskie motywy w „Kan di Kam” czy mocno nawiązujący do Dalekiego Wschodu podkład z fletowymi zagrywkami Indii w „Sirhe Noria”, a nietypowe wokalne duety obojga artystów też nie ułatwiają zadania. W jednej chwili wydawać by się mogło, że inspirowane Lisą Gerrard i Brendanem Perry pojedynki stają się normą, a tu niespodzianka, ponieważ India i Sebastian przeskakują w klimaty bliższe muzyce dawnej lub improwizują, a te detale zdają się być tylko w pierwszym momencie z innej ‘bajki’. We wspomnianym już, jedenastoipółminutowym „Sirhe Noria” obiera to formę prawie że operową, w innych utworach również dzieją się rzeczy wykraczające poza zwyczajną muzykę rozrywkową, a jednocześnie atmosfera jest chwilami wręcz bajkowa, urzekająca swoistym pięknem lub nabierająca ściśle artystycznych wartości poprzez swoją eksperymentalność i łączenie różnych, obcych elementów, które w tym przypadku nabierają zupełnie nowej, świeżej i przede wszystkim niesamowitej jakości.

ocena: 8,5/ 10

www.indiaczajkowska.com


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-