Puszka Pandory

INNER VISION LABORATORY VS. NEPENTHE

„Ambit”

Zoharum (CD 2014) 

Karol Skrzypiec, figurujący na okładkach muzycznych wydawnictw jako INNER VISION LABORATORY, jest twórcą powiedziałbym dość towarzyskim. Parę lat temu mieliśmy przecież niekłamaną przyjemność raczyć się „Decline”, czyli owocem jego współpracy z Rafałem Kopeciem - człowiekiem stojącym za takimi dark czy noise ambientowymi projektami jak HOARFROST lub ARBEIT. Dwa lata później facet ruszył z kolejną kolaboracją, której drugim muzycznym kontrybutorem jest odpowiedzialny za NEPENTHE Daniel Krause i wedle niżej podpisanego można zaryzykować stwierdzenie, że zwolennicy tamtego wydawnictwa powinni się „Ambit” czym prędzej zainteresować. Nie jest to może rzecz, która porwała mnie z siłą w pełni równoważną euforii wywołanej odsłuchem „Decline” i chodzi tu rzecz jasna o współpracę z kimś zupełnie innym, ale nie mogę przegnać z głowy wrażenia, że „Ambit” jest wydawnictwem mocno korespondującym z uprzednio wspomnianym tytułem. Z całą pewnością mniej tu wyraźnie wypuklających się linii melodycznych. Ta spod numeru „II” odznacza się szalenie rozmytym zarysem, choć niekiedy słuchając tej płyty zastanawiam się czy jako odbiorca nie dopowiadam sobie aby zbyt wiele od siebie. Może właśnie o to chodzi Karolowi, a może ludzki umysł automatycznie porządkuje pewne pozornie chaotyczne struktury w taki sposób by otrzymać w procesie owej percepcyjnej translacji rzecz dla siebie przyswajalną? Jeżeli płyta ambientowa stymuluje do podobnej interpretacji, wprowadzając moją świadomość w stan o z jednej strony transcendentnym, z drugiej zaś jakże wyrazistym profilu, to znaczy, że jest dobrze i basta! W ostatnim utworze z nr „VII” wyodrębnia się już z kolei o wiele bardziej klarowny temat. We fragmentach kilku cięć pojawiają się poza tym całkiem miarowo dawkowane struktury, często towarzyszące bliskowschodnim zaśpiewom („I”, „IV”), a gdzieniegdzie - jak w drugim utworze, o którym w sensie dosłownym wspomniałem nawiasem - eterycznym, ambientowym plamom akompaniują nie tylko pianinowe brzmienia, ale i takie, które najprędzej i chyba najłatwiej określiłbym mianem cybernetycznych. Nie zawsze i wszędzie mam ochotę na słuchanie takich dźwięków. Jest to muzyka niepokojąca, często ewokująca mroczny nastrój, wrażenie zagrożenia czy osaczenia przez coś, co wymyka się jednoznacznej definicji. Gdy już przyjdzie jednak co do czego, twórczość takich szyldów jak wspomniany HOARFROST czy INNER VISION LABORATORY jak najbardziej potrafię docenić, a widzę, że NEPENTHE również zasłużył sobie na miano członka ‘ambientowej rodziny’ pod skrzydłami Zoharum i bardzo mnie to cieszy!

ocena: 8/ 10

zoharum.com/index.php?MENU=releases&OD=25


www.facebook.com/innervisionlaboratory


innervisionlaboratory.bandcamp.com


autor: Kępol



<<<---powrót   -INDEX-