Puszka Pandory

VAMPILLIA

“Alchemic Heart”

Temple Of Torturous Records (LP 2011 - 2014) 

Prowadzona przez imigranta z Chin szwedzka Temple Of Torturous potrafi zaskoczyć szerokim spektrum muzyki spod jej bardziej ambitnego znaku. VAMPILLIA, nie dość, że pochodzi z raczej rzadko promowanej (a szkoda!) Japonii, to dźwięki wypełniające winylowe wydanie ich albumu „Alchemic Heart” raczej odległe są od wiodących nurtów na scenie muzycznej. Podzielone na dwie części o tytułach „Sea” i „Land” kompozycje sięgają po przeróżne odnośniki dźwiękowe, a ich ekscentryczność, podobnie jak sam image tej wieloosobowej orkiestry, może być trudna do ogarnięcia przez przeciętnego odbiorcę muzyków. Wśród różnych określeń wynalazłem jedno, które podoba mi się najbardziej i najlepiej chyba pasuje do zawartości „Alchemic Heart”: ‘beautiful chaos’. Rzeczywiście mamy tutaj chwilami totalny nieład i nawarstwienie różnych instrumentów, które niekoniecznie grają zgodnie z podstawowymi prawidłami muzyki, co przykładowo w pierwszej części „Sea” przypomina mocno te powoli budowane utwory SWANS, ale z drugiej strony ileż w tym wszystkim melancholii, swoistego piękna i nastrojowej intymności, a odpowiadają za to nie tylko delikatne żeńskie wokalizy, lecz także partie instrumentów smyczkowych i pianina. Z czasem dramaturgia rośnie, nadzwyczaj mozolnie budowana konstrukcja zostaje burzona bardziej hałaśliwymi tonami gitar i chorobliwymi wokalizami, ale nadal pozostajemy w kręgu post-rockowym, a jeszcze nie do końca eksperymentalnym czy awangardowym. Tak upływają kolejne minuty „Sea”, aż do stonowanego zakończenia. Bliższy muzycznej awangardzie jest „Land”, którego początek to głównie dysonansowa gra smyczków i pianina, wzbogacona o dziwne elektroniczne odgłosy, co można nazwać mianem ‘neo-modernizmu’ i jedynie równomierne kładzenie gitarowych akordów, które z czasem wkraczają na pierwszy plan, nadaje tym dźwiękom czegoś bardziej konwencjonalnego, ale końcówka to już prawie kakofoniczna improwizacja. W nagraniach wzięła udział eks-wokalistka SWANS Jarboe i muzycy noise’owego MERZBOW, co tez nadaje całości wymiaru czegoś szczególnego, a ten materiał to tylko wycinek dość bogatej w wydawnictwa twórczości VAMPILLIA, więc jeśli kogoś zainteresował ten opis, niech czym prędzej szuka pozostałych rzeczy wykreowanych pod tym szyldem. Mnie przekonali do siebie niezwykłym klimatem i eklektycznym przemieszaniem wpływów awangardy, post-rocka i swoiście potraktowanego doom’u.

ocena: 8/ 10

www.vampillia.com


vampillia.bandcamp.com


www.facebook.com/pages/Vampillia-official/142523172462482


templeoftorturous.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-