Puszka Pandory

23 THREADS

?Conspicuous Unobstructed Path?

Zoharum (CD 2015) 

W jakiś tam sposób mogą się ze sobą zazębiać i uzupełniać elektronika, psychodelia, poezja i ludyczność. Takie połączenie proponuje powołany do życia przed dwiema dekadami przez legendarnego Marka Marchoffa zespół 23 THREADS. Po równo dwudziestu latach projekt ten powraca w odmienionym składzie, z wokalistką Ingrid Dawn Swen i multiinstrumentalistą Rafałem Janusem. To, o czym wspomniałem w pierwszym zdaniu, dobrze słychać już w pierwszej odsłonie płyty, czyli transowo - neo-folkowym „In Deep Forest”, który jest tylko z pozoru czymś zbliżonym do tego, co robi na co dzień na przykład CURRENT 93. Owszem, mechaniczność akordów grającego na tej płycie na różnych instrumentach akustycznych, w tym dodatkowo na djembe i arabskim flecie Rafała Janusa i ogólny nastrój wskazują na pewne inspiracje dark czy neo folkiem (sami muzycy 23 THREADS twierdzą, że tworzą ‘macabre folk’), a beznamiętny, niski głos najczęściej deklamującej Ingrid Swen przypomina trochę te bardzo osobiste, wypełnione poetyckimi tekstami płyty Nico, Patti Smith czy Marianne Faithful, ale to tylko pierwszy fragment na tym albumie. Już w „In Deep Forest” kryje się w tle elektronika, ale to nie dziwi, bowiem Marek Marchoff jest znany głównie z illbientowych i eksperymentalnych dokonań DIFFERENT STATE. Dlatego już w pełnym grozy, nasyconym przede wszystkim chorą elektroniką „Philosophy” nie wszystko wydaje się być wiadome i takich znaków zapytania na tym albumie jest więcej i więcej. Na przykład głos Ingrid okazuje się tutaj być bardzo nawiedzony, jak nie przymierzając - na jedynej płycie norweskiego NACHT. Ta „aktorska czarownica” pojawia się na „Conspicuous Unobstructed Path” jeszcze nie raz, choć jest to równoważone zgrabnymi, prawie że balladowymi nagraniami, jak na przykład „Still Waters”, w których nie brak jednak niepokojących dźwięków, improwizacji i psychodelicznej, momentami wręcz kraut-rockowej atmosfery. Szamańska wręcz psychodelia i czerpanie z korzennej muzyki pierwszych ‘narkotycznych’ tworów w muzyce rockowej mocno wciągają w „Animal In the Box”, a wyskakująca niczym ‘diabeł z pudełka’ cyrkowa muzyczka w „Music Box” rozdziela ten wcześniejszy utwór od mrocznego w wymowie, zaczynającego się basowymi pochodami, wręcz zimnofalowego „The Fallen”. Na swój specyficzny sposób melodyczne fragmenty ciągną do przodu „Terminal Rise”, wypełnione nie wiadomo po co dialogami Marka i Ingrid „Seeing” czy łączące w sobie monumentalne brzmienie wiolonczeli z etniczno - awangardowymi motywami „The Bridge / Different State - Mega-Reconstructed”. Intrygująca pozycja, ale na pewno nie przeznaczona dla każdych uszu.  
 

ocena: 8/ 10

www.facebook.com/23threads


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-