Puszka Pandory

INNER VISION LABORATORY

?Austeros?

Zoharum (CD 2015) 

Projekt Karola Skrzypca stał się przez ostatnie lata jednym z czołowych przedstawicieli polskiego dark ambientu i już może śmiało konkurować z mistrzami tego gatunku także poza granicami naszego kraju. Potwierdzają to nie tylko albumy firmowane wyłącznie przez INNER VISION LABORATORY, ale i rozliczne kolaboracje, jak na przykład ta wydana kilka dobrych miesięcy temu przez Zoharum z NEPENTHE. Jeśli szukać wspólnego mianownika dla wszystkich wydawnictw IVL, to jest to katakumbiczna, wysublimowana, nieprzewidywalna, płynna i przerażająca materia, która wnosi do świata rzeczywistego coś spoza niego. Dla jednego będzie to coś w rodzaju magii, dla innego - coś nierzeczywistego. Także na „Austeros” dzieje się coś takiego i już w pełnym grozy utworze „Stalker Trail” czai się jakieś Zło i czeka jakaś Makabra, a konwulsyjne dźwięki wskazują na to, że to nie będzie monotonny i kojący album z płynącym leniwie zestawem dźwięków spod znaku ambient. „Three Turns Until You See” to potwierdza i jeśli kojarzycie najbardziej mroczne i porażające sceny z horrorów, których akcja toczy się gdzieś pod ziemią, to uważajcie na to, co dzieje się w tej kompozycji INNER VISION LABORATORY, a słuchanie w ciemnościach może skończyć się psychozą! Już samo wyłaniające się w pewnym momencie rytualne bębnienie i wyskakujące znienacka dudnienie robią wrażenie, a to przecież nie wszystkie detale, jakie znajdziemy i w kolejnych fragmentach „Austeros”. Nawiedzone i obłąkane dźwięki, odgłosy i głosy można usłyszeć i w „A Tunnel Too Twisted” (choć przez chwilę wszystko się uspokaja i płynie w miarę spokojnie, majestatycznie i tajemniczo…), i w „A Home To None”, gdzie natężenie przerażenia jest przełamywane momentami pozornego spokoju, ale i ten w końcu się poddaje i staje się czymś futurystycznie nierealnym, oddzielnym bytem pozostawionym samemu sobie. Niskie dźwięki, przetykane czymś w rodzaju wyłapanej z nieokreślonego eteru transmisji dominują w „Obey the Soil”, a bliskie awangardzie zestawienia różnych tonów niosą słuchacza przez zupełnie odrealniony fragment pt. „Rust Vermillion Faces”, który z czasem zmienia się w nastroju i staje się bardziej rytualny i na swój sposób rytmiczny. Powtarzalność i przewidywalność to słowa obce w kontekście tego albumu i zwrot akcji następuje jeszcze w końcowym „Bow Before Ancient Mother”, w którym pojawia się i dark ambientowa przestrzenność i odpowiednio wkomponowane w nią etniczne elementy. Naprawdę prześwietna pozycja INNER VISION LABORATORY!  
 

ocena: 9/ 10

www.myspace.com/ivlab


www.facebook.com/innervisionlaboratory


innervisionlaboratory.bandcamp.com


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-