Puszka Pandory

V/A

“Songs From the Bunker II”

Bunkier Productions (CD 2014) 

Ostatnimi czasy staram się unikać pisania recenzji kompilacji związanych z taką czy inną okazją i jakoś nieszczególnie pociągają mnie takie zestawy. Ani to zrecenzować, ani opisać tak, by był to zwarty tekst… Gdybym miał czas i możliwości, to samemu zaproponowałbym znacznie ciekawszego składaka niż większość z tych istniejących, ale tym razem, ze względu na to, że jest to swoisty przegląd wokół-Bunkrowy, to rzuciłem uchem na te osiemnaście, najczęściej premierowych lub niepublikowanych utworów różnych wykonawców tak czy siak związanych z Bunkier Productions. Na początek kanadyjski BRAZEN SERPENT. „Deliver Me (Oh Lord Death) Reptile Eye” ma niezłe momenty, a same pomysły są tutaj nawet ciekawsze niż na utworach z właściwej płyty, opisywanej przeze mnie w innym miejscu. Dobry, dark neo-folkowy początek. Solowy projekt Isaaca Aubreya z THE ARID SEA, czyli A HEART IN THE STILNESS to zwyczajny neo-folk okraszony organowym tłem i wywodzący się w prostej linii od DEATH IN JUNE czy SOL INVICTUS, chwilami brzmiący wręcz popowo i piosenkarsko. Znany tu i ówdzie GHOSTS OF BRESLAU ujawnia krótki, dark ambientowy „Man With the Green Gloves”, a na drugim biegunie jest LUDOLA, tradycyjnie ujmująca swoistą niewinnością w military neo-folkowej pieśni „Przy sadzeniu róż” z tekstem z okresu Powstania Listopadowego autorstwa Seweryna Goszczyńskiego. Tę pieśń, jak i nieco zbliżoną klimatem i minimalizmem wykonania „A Crumbling Heart” JAROSŁAWA WOSIA rozdziela dubowo-ambientowy instrumental „White Night” DOCETISM. Rytualistycznie brzmiący iberyjski folk proponuje KELTIKA HISPANNA, a dźwięki inspirowane folklorem z drugiej strony Europy, a dokładnie to Rosji - RUDA. Zwłaszcza żeńskie wokale w tym drugim przypadku robią wrażenie, czego nie można powiedzieć o fałszującym niemiłosiernie wokaliście vintage’owo pagan folkowej formacji DER FRACHTER AM ABEND, który „wieszczy” powrót Starożytnej Europy. Wędrówkę po naszym kontynencie kontynuujemy wraz z łotewskim ENU KALEIDOSKOPS, wspierającym się różnymi akustycznymi instrumentami w sposób całkiem urokliwy, ale to zasadniczo po prostu bogatszy brzmieniowo neo-folk z czysto folkowymi odniesieniami. Odmienne, lekko eksperymentalne brzmienia elektroakustyczne z ‘zimnym’ wokalem wnosi na składankę nowozelandzki duet ROOM NOIR w „In Dreams”, a electro-industrialny SKON dynamizuje swoje dźwięki za sprawą numeru o tytule „W ogniu odnajdziesz spokój”. Zdecydowanie inne, na wpół akustyczne, na wpół elektryczne, nasączone w równej mierze quasi-jazzem i cold wave brzmienia preferuje LONSAI MAIKOV, a zaskakująco dobrze nawiązujący do starego post-punka rosyjski band SRUB pokazuje wizytówkę w postaci żwawego i chwytliwego utworu „Lazy”. W nieco zbliżonej estetyce mamy tutaj również kawałek wrocławskich nowofalowców z NACHT UND NEBEL - „Koniec Miasta”, poprzedzony eksperymentalnym folk/post-rockiem wykonywanym przez duńskiego muzyka Davida Folkmanna, kryjącego się pod szyldem MOONGAZING HARE oraz martial/neo-folkową kompozycją „Tausend Jahre sind nicht viel” STRYDWOLF. Całość wieńczy mroczne „Grunwald Swords” formacji AWEN, a już króciutko podsumowując, dobór wykonawców mamy taki, jaki mamy. Są na tej kompilacji rzeczy ciekawsze i niespecjalnie udane, ale dla paru osób, które poszukują dźwięków dalekich od mainstreamu znajdzie się, jak mniemam, całkiem sporo interesujących fragmentów. Oceny końcowej jednak nie daję. Niech każdy wyrobi sobie opinię samemu i wyciągnie swoje wnioski.
 

ocena: -/ 10

www.bunkierproductions.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-