Puszka Pandory

V/A

?Wieża Ciśnień II?

Zoharum (CD 2015) 

Trójmiejskie Zoharum szanuję nie tylko za dobór wydawnictw i ich estetyczną, że tak powiem, stronę, ale także za to, że nie obawia się śmiało wychylać swoich uszu i wydawniczych macek poza pewne ramy, stąd w ich katalogu obok rzeczy typowo ambientowych i elektronicznych można znaleźć i rzeczy zahaczające o trip-hop, post-punk czy rock psychodeliczny również i pozycje iście awangardowe i eksperymentalne, nie do końca wyłącznie skupiające się na muzyce samej w sobie. Jednym z takich wydawnictw jest druga część składanki „Wieża Ciśnień”, na której zamysł wpadli ludzie z Galerii CKiS „Wieża Ciśnień” w Koninie w 2010 roku i wówczas po raz pierwszy to miejsce doczekało się muzycznej kompilacji. Kuratorzy tejże galerii uznali, że dobrze będzie ukazać, że galeria sztuki to nie tylko miejsce obcowania z wizualną jej stroną w postaci obrazów, rzeźb, instalacji, performansów etc., ale również istniejąca w sztuce współczesnej, czasem ją dopełniająca, a czasem stanowiąca sens sam w sobie strona dźwiękowa. Co prawda nie znam zawartości tamtej pierwszej odsłony składanki, ale domyślam się, że tak jak w przypadku jej następcy, były to między innymi nagrania dopełniające różne wystawy, które miały miejsce w tamtejszej galerii, jak również utwory wykonawców w niej występujących. „Wieża Ciśnień II” przynosi po części koncertowe kompozycje, a po części studyjne wykonania, a ich cechą wspólną jest to, że nie były one wcześniej publikowane. Wśród artystów ciut bardziej kojarzonych są tutaj ZENIAL, który ma zaszczyt otwierać płytę fragmentem koncertu w „Club Instabil” w niemieckim Braunschweigu, MONOPIUM z utworem zarejestrowanym w toruńskim „Domu Muz” oraz użyczające swoich studyjnych nagrań X-NAVI:ET i MICROMELANCOLIE. Te mniej znane formacje to SUMPF, DEMONSZY (jedyny fragment zarejestrowany podczas występu w konińskiej „Wieży Ciśnień”), SAMBAR, BACHORZE, KALeKA, TER i MIRT. Najczęściej są to improwizowane kompozycje zahaczające o elektroakustyczne eksperymenty, czasem bliższe czystej elektronice, ambientowi czy estetyce power electronics, a czasem ocierające się o czysto pojmowaną awangardę, współczesną muzykę klasyczną, quasi-jazz czy ritual music. Przykładowo SUMPF wykorzystuje w swoich poszukiwaniach nietypowe brzmienia gitary, MONOPIUM, SAMBAR i BACHORZE korzystają z saksofonu, trzasków i innego, nie do końca zwyczajnie traktowanego instrumentarium, a KALeKA operuje głównie tytułowymi ‘crackami’ i pobrzękiwaniami. Przestrzegam więc, że szukający melodycznej, bardziej zorganizowanej i łatwiej przyswajalnej muzyki nie są tymi, dla których to wydawnictwo się ukazało. Tak jak nie każdy oczywiście zawędruje do galerii sztuki współczesnej… A tych nielicznych wybrańców zapraszam. I tu, i tu.  
 

ocena: 7/ 10

www.ckis.konin.pl


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-