Puszka Pandory

HATI

“Metanous”

Zoharum (CD 2015) 

Są takie formacje, które mimo niszowości, jaką charakteryzuje się ich twórczość, mają już swoją markę, rozpoznawalny styl i całkiem sporo fanów. Do takich grup należy na pewno toruńska HATI, a płytą „Metanous” podsumowują swój okres działalności w trio: Rafał Iwański, Rafał Kołacki i Robert Darowski. W takim składzie tworzyli, grali i występowali w latach 2011-2012 i to wówczas powstało te 7 kompozycji. To tu po raz pierwszy, poza ‘trademarkiem’, jakim są w twórczości HATI te wszystkie perkusjonalia i transowo - szamański klimat, pojawia się australijski instrument Aborygenów - didgeridoo jako równoprawny we współtworzeniu egzotyczno - rytualnego misterium, w którym nie odnajdziemy snujących się, ambientowych pasaży czy epatowania awangardą dla samej awangardy, ale w zamian za to otrzymujemy niezwykły podróż do korzeni muzyki, gdy dzikie plemiona zasiadały przy wielkim ogniu i za pośrednictwem przez siebie skonstruowanych bębnów i różnych innych przeszkadzajek wprowadzały siebie i wszystkich zgromadzony w narkotyczny trans. Równocześnie muzycy HATI eksplorują na „Metanous” pogranicze szeroko pojętej, akustycznej awangardy i jeśli by przykładać do tego miarkę muzyki współczesnej, to na swój specyficzny sposób umieszczają eksperymentalizm kompozytorów nowoczesnej muzyki klasycznej w ramach ethno/drone/quasi-jazzu, jakkolwiek każdy to odbierze. Bazując na wspomnianych bębnach, gongach, cymbałach i przeróżnych instrumentach perkusyjnych, wspomnianym didgeridoo oraz fletach, rogach i innych dętych konstrukcjach potrafią przekształcić fundamentalny rytm w kompozycje na miarę naszych czasów i przy tym zachować pierwotnego ducha takiej twórczości, którą nie zajmowali się przecież wyszkoleni muzycy. Za przykład można podać czwarty na płycie „Alpha et Omega”, w którym to wyłącznie rytm buduje melodię, którą można sobie dokończyć samemu na różne rodzaje. Z kolei kilka innych fragmentów opiera się na etnicznie brzmiących improwizacjach, które mają w sobie coś z muzyki powstającej od setek lat wśród Indian, wspomnianych Aborygenów czy mieszkańców czarnej Afryki. To stanowi też o uniwersalności „Metanous”, bo nawet jeśli fragmentami można poczuć tutaj muzyczną ekstrawagancję XX i XXI wieku, to przemawia przez HATI przede wszystkim ‘muzyka świata’, choć jak to zwykle bywa w przypadku, nie da się wrzucić tej formacji do jednego wora z tymi wszystkimi, na ogół jedynie stylizacjami na ethno czy folk.    
 

ocena: 7,5/ 10

hati.serpent.pl


www.myspace.com/hatitah


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-