Puszka Pandory

JASON W. WALTON

?Mara?

Red Orchard Records (7? SP 2015) 

Nie każdy wie, ale wieloletni basista AGALLOCH oraz twórca SELF SPILLER Jason W. Walton swego czasu dość mocno działał na scenie ambientowo noise’owej pod szyldem NOTHING. W latach 90-ych nagrał z tą grupą cztery pełne albumy oraz sporo epek i singli. Później zajął się grą w wyżej wymienionych zespołach, lecz niedawno powrócił do idei eksplorowania bardziej eksperymentalnej strony muzyki i pod swoim imieniem i nazwiskiem wypuścił dwa utwory wydane latem 2015 roku przez Red Orchard Records. W tym celu nagrywał od 2013 roku różne odgłosy w rodzinnym Portland i na południu Kalifornii, skorzystał też z radioodbiornika, a potem poddał to obróbce i spory był w tym udział zajmującego się masteringiem Jamesa Plotkina (m.in. OLD, SCORN, KHANATE…). Dwa utwory wypełniające obie strony winylowego singla, czyli „11:43 PM - Alp” i „3:21 AM - Yakshi” to dźwięki z pogranicza dark ambientu i noise’u, w których klawiszowe plamy są zbudowane z różnych naturalnych odgłosów, szmerów, zgrzytów, zdeformowane i posklejane niczym kolaż, zaś w tle słychać niepokojące głosy. W końcówce tej pierwszej kompozycji słychać coś na kształt leniwie płynącej melodii złożonej z pojedynczych tonów, natomiast w drugim pojawiają się skrzekliwe wokalizy (raczej inkantacje) wykonane przez Tannera Andersona (OBSEQUIAE, CELESTIIAL). Całość nabiera dzięki temu black industrialną formę, która kojarzyć się może z obsesyjną twórczością MZ.412, ale też i różnych tworów używających estetyki noise’owej czy power electronics. Po w miarę spokojnym kawałku z pierwszej strony singla można się przekonać, że Jason W. Walton nie zamyka się w jednej szufladce, ale tak właściwie, po przesłuchaniu „Mara” nie wiem co tak naprawdę interesuje tego muzyka i czego poszukuje. Ot, taka dość przeciętna ciekawostka z cyklu tych ornitologicznych…
 

ocena: 5/ 10

www.redorchardrecords.com


www.facebook.com/redorchardrecords


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-