Puszka Pandory

MACIEK SZYMCZUK

?Music For Cassandra?

Zoharum (CD 2015) 

Wysoko została podniesiona poprzeczka przez Maćka Szymczuka na prześwietnej płycie „Clouds”, która miała swoją specyficzną aurę i bardzo interesujący koncept, a i muzycznie wykraczała poza pewne standardy w bardzo szeroko pojętej muzyce klimatycznej. Nie było to tylko i wyłącznie zasługą gości na tym materiale, choć to, co udało im się stworzyć razem z autorem firmującym to wydawnictwo, było chwilami po prostu niesamowite i wręcz bajkowe, a całość materiału dostała się, z tego co pamiętam, do mojego topu kilkudziesięciu najlepszych wydawnictw 2013 roku. Do „Music For Cassandra” MACIEK SZYMCZUK przyłożył się, zgodnie z niepisaną zasadą ‘samotnych żagli’, autonomicznie i postanowił tym razem, że popłynie sam. Być może narzucił to sobie już od razu, postanawiając instrumentalnie, bez słów, bez wokali i bez gości rozprawić się z jemu bliską tematyką tytułowej wieszczki Kasandry oraz wszechobecnej śmierci, kto wie?... W efekcie otrzymujemy wydawnictwo zdecydowanie elektroniczne, nastrojowe, przestrzenne, bardzo osobiste i rozpisane na swój sposób dramaturgicznie niczym dobra sztuka teatralna, a przy tym nie epatujące ambientową jednostajnością. Rzecz to bardzo spójna, a jednocześnie wielowymiarowa, bowiem zdarzają się tutaj fragmenty bardziej standardowe, melodyczne i można by rzec, że wzniosłe, ale i takie, zwłaszcza w środkowej części albumu, kiedy dźwięki wprowadzają w swoisty trans („In the Belly of the Weapon”), albo zapowiadają nastrój hałaśliwym wstępem („Spoil of War”). Na podstawie tylko dwóch pełnych albumów oraz nagranego razem z SLOWTION krążka „Ways” trudno mi pisać, że MACIEK SZYMCZUK ma swój pełnoprawny styl muzyczny, bo tu i ówdzie słyszę jednak pewne wpływy z zewnątrz i pewne takie niezdecydowanie, a właściwy odbiór „Music For Cassandra” utrudniają mimo wszystko potęga, koloryt i różnorodność poprzedniego albumu, jednak uważam, że w swojej klasie ten kompozytor pozdawał wszystkie egzaminy, nawet jeśli chwilami zaglądał kolegom przez ramię i przepisywał nuta w nutę to, co mogło się przydać do końcowego wyglądu jego pracy.    
 

ocena: 7/ 10

www.mszymczuk.pl


www.facebook.com/maciek.szymczuk


www.myspace.com/maciekszymczuk


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-