Puszka Pandory

ECSTATIC VISION

?Sonic Praise?

Relapse Records (CD 2015) 

Generalnie to podoba mi się podejście amerykańskiej Relapse Records, która oprócz obczajania undergroundu w celu odnalezienia co ciekawszych kąsków z szeroko pojętej muzyki metalowej potrafi od czasu do czasu wydać coś nie do końca przewidywalnego. Taka idea stała za tą firmą lat temu dwadzieścia i tak też jest i teraz. Prawie bym tę pozycję przegapił, bo gdzieś się zawieruszyła na moim kompie, a warto wspomnieć o „Sonic Praise”, za którym stoi pochodząca z Filadelfii formacja ECSTATIC VISION. Doug Sabolick, Michael Field Connor i Jordan Crouse zapragnęli “grać to, co chcieliby słyszeć”, a że są to dźwięki gdzieś z pogranicza kraut rocka, psychodelii, hard rocka i nawet trybalnego funky czy free jazzu, to efekt jest zaiste ciekawy. Uprzedzam jednak, że cofamy się w czasie do bardzo głębokich lat 70-ych, gdy na scenie, obok takich tytanów, jak BLACK SABBATH, DEEP PURPLE, KING CRIMSON czy LED ZEPPELIN działały grupy pokroju HAWKWIND, AMON DUUL, CAN, pierwsze kroki stawiało UFO, a gdzieś tam przemknęło APHRODITE’S CHILD z Vangelisem i nieżyjącym od niedawna Demisem Russosem, w Afryce królował szalony Fela Kuti, do którego dołączył eks-perkusista CREAM Ginger Baker. Nie kojarzycie tych nazw? Poszperajcie na YouTube ;-). Ten transowy rytm połączony z psychodelicznym, chwilami kosmicznym klimatem, zapowiadającym post-rock gitarowym graniem i hard rockowymi riffami króluje od pierwszych dźwięków nieco przypominającego te bardziej odjechane kawałki MONSTER MAGNET „Journey” do ostatnich wypełnionego orientalnymi dźwiękami „Cross the Divide”. Improwizowany „Astral Plane” jest chyba najlepszym potwierdzeniem, jak bardzo Amerykanom udało się odnieść do tego, co w rockowej muzyce drugiego planu działo się 40 lat temu, a nawet jeszcze więcej. Saksofonowe i gitarowe szaleństwa w tym utworze w połączeniu z faktycznie astralną atmosferą oraz afrykańskimi rytmami i potęgującą się z minuty na minutę dramaturgią robią naprawdę duuuże wrażenie, a to nie jedyny fragment tego albumu, który przykuwa uwagę tak bardzo, że zapomina się o realiach codziennego świata, co nieczęsto ostatnimi czasy się zdarza. A to już niezbity atut ECSTATIC VISION, by choć na chwilę sięgnąć po ich album jakby nie z tej ziemi…
 

ocena: 8/ 10

www.facebook.com/ecstaticvision


ecstaticvision.bandcamp.com


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-