Puszka Pandory

THE VISIT

“Through Darkness Into Light”

własna produkcja zespołu (CD 2015) 

THE VISIT nie jest pierwszym przykładem na związki ekstremalnej muzyki metalowej z neoklasyką czy wręcz muzyką określaną jako poważną. Pierwsze z brzegu przykłady to APOCALYPTICA, TARJA TURUNEN, AMBER ASYLUM, AUTUMN TEARS i MUSK OX. I właśnie wiolonczelista tej ostatniej formacji Raphael Weinroth-Browne (a warto pamiętać, że mimo iż MUSK OX gra muzykę neoklasyczną, występuje na scenach z kapelami metalowymi) połączył niedawno siły z wokalistką Heather Sita Black i pod szyldem THE VISIT oboje rozwijają neoklasyczne wpływy na swój, dość unikatowy sposób. Debiutanckim owocem tej współpracy jest trwający około godziny album „Through Darkness Into Light”, gdzie łączą się wątki wirtuozerskiej gry na wiolonczeli, która jest (sic!) jedynym wykorzystanym na płycie instrumentem z wyrazistym i czystym żeńskim głosem. Efekt jest taki, że obok zdecydowanych wpływów muzyki klasycznej czy kameralnej mamy tutaj sporo elementów tak zwanej ‘world music’, tradycyjnej muzyki z Bliskiego Wschodu i Persji, a nawet awangardy muzycznej, zaś sam klimat nawiązuje w równej mierze do bazowego i oszczędnego gotyku, niektórych dokonań DEAD CAN DANCE, wspomnianych już formacji AMBER ASYLUM i AUTUMN TEARS, jak i rozmachu dokonań wielkich kompozytorów w rodzaju Igora Strawińskiego, Maurice’a Ravela, naszego Karola Szymanowskiego czy Antonio Vivaldiego. Nie zgrywam z siebie znawcy muzyki klasycznej, ale takie właśnie skojarzenia przyszły mi na myśl podczas słuchania niełatwego w sumie w odbiorze albumu kanadyjskiego duetu, bo na dobrą sprawę chyba prawie wszystkim znane „Cztery Pory Roku” ostatniego ze wspomnianych wcześniej w pewnym stopniu musiało wpłynąć na to, jak są zbudowane poszczególne, długie kompozycje THE VISIT, jak rozłożona jest ich dramaturgia i jak rozłożone są akcenty między eksplodującymi a tymi bardziej subtelnymi dźwiękami, a nawet to, jak działają w pewnych momentach pauzy. Wystarczy posłuchać pierwszego z utworów -  prawie czternastoipółminutowego „Without This Flesh”, który tylko z pozoru brzmi oszczędnie. Wiolonczelowe kaskady tonów, a obok tego dyskretne muśnięcia smyczkiem, momentami instrument ten jest traktowany bardziej rytmicznie, a i sama wokalistka też nie ogranicza się do jednorodnego, czystego śpiewania, wręcz dopasowując się do nastroju chwili. W drugiej z kompozycji, „Offering”, dominuje (przynajmniej do czasu) arabsko - perski klimat i takowe skale, harmonie i wokalizy, natomiast w „Cast Off the Veil”, „Through Darkness” są takie chwile, jak gdyby Raphael i Heather chcieli przełożyć gothic czy symphonic metal na język kameralistyki, a przy tym zbliżają się do nieco mniej przyswajalnych rzeczy nagrywanych przez APOCALYPTICĘ. Zamykający ten materiał „Into Light” czaruje natomiast monumentalnym pięknem i klimatem zbliżonym do najbardziej podniosłych kompozycji DEAD CAN DANCE. Mam świadomość, że to album nie dla każdego i nie na każdy wieczór, ale zaryzykować można. Sporo emocji jest zagwarantowanych. 
 

ocena: 7,5/ 10

www.facebook.com/thevisitmusic


www.thevisit1.bandcamp.com


www.youtube.com/watch?v=mTnWHJ3ZqsI


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-