Puszka Pandory

GAAP KVLT

“Jinn”

Zoharum (CD 2016) 

Nazwę GAAP KVLT kojarzę, ale muzycznie to chyba jednak moje pierwsze spotkanie z tą zakapturzoną postacią i jej mrocznym światem. Przynajmniej w tak dużym zakresie, bo przecież cztery minimalistyczne i transowe, drone ambientowe kawałki tego projektu pojawiły się na wydanym przez Zoharum 3-way splicie z 1000SCHOEN oraz AB INTRA pt. ”Circuit Intégré Volume 1”. „Jinn” jest drugim pełnym albumem tego projektu i już sam tytuł nasuwa bliskowschodnie skojarzenia, a te uwidaczniają się w samplach nawoływań muezzina, ale i dźwiękach terenowych nagranych na północy Afryki. Również okładka z mauretańską mozaiką dopełnia pewnego konceptu, który ma wprowadzić nas w nastrój przebywania na obcej, niejako egzotycznej ziemi, pełnej jednak tajemnic, niepokojących szmerów, odgłosów oraz dronowych dźwięków i oszczędnej, raczej podskórnej aniżeli słyszalnej rytmiki. To zasadniczo taki drone / ambientowy materiał, któremu nie brakuje specyficznej dramaturgii i orientalnej melodyki skondensowanych w sonicznych pejzażach i to na pewno jest dużą odmianą wobec tego, co można było usłyszeć na wspomnianym na początku w tym tekście splicie. Nie brakuje tu jednak oprócz mrocznych plam dźwięków kompozycji mocno rytmicznych, opartych na nowoczesnych bitach, a przoduje w tym numer 6, czyli „Larache”, a z kolei zakończenie w postaci „Vient” jest malownicze i na swój sposób optymistyczne, co niby nie jest niczym niezwyczajnym na pozycjach w kręgach dark ambientowych, ale po dawce mało melodycznych kompozycji poprzedzających przez ponad 50 minut tę kompozycję, jawi się ona jako zdecydowanie pozytywny fragment tej całości. Daleki jestem od jakiegokolwiek rajcowania się „Jinn”, ale jakiś tam ślad ten materiał po sobie pozostawia…    
 

ocena: 7/ 10

www.facebook.com/GAAPKVLT


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-