Puszka Pandory

GANDALF’S OWL

“Winterfell”

Club Inferno Ent (Digital-MCD 2016) 

Wydawanie takiego materiału, jak ten - nawet jeśli tylko w wersji cyfrowej - jest swoistym paradoksem. Ukazał się on bowiem w samym środku lata i w dodatku w gorących Włoszech ;-). Tworzący projekt GANDALF’S OWL muzyk Gandolfo Ferro mieszka na Sycylii i jego głównymi zespołami są nieznany mi THE OPERA oraz już ciut bardziej kojarzący się, power metalowy HEIMDALL. Można by więc rzec, że na „Winterfell” ten muzyk (w tamtych zespołach głównie wokalista) ukazuje znacznie inne oblicze - bardziej melancholijne, a nade wszystko nasycone mocno elektroniką. Nie zgadzam się jednak z wydawcą, który twierdzi, że to dark ambient i nawet jeżeli pewne fragmenty mogą się skojarzyć z naszym krajowym ACCOMPLICE AFFAIR (klawiszowe tła uzupełnione gitarowymi pejzażami), to raczej określiłbym „Winterfell” jako coś, co odnosi się do klasycznej el-muzyki z lat 80-ych i soundtracków filmowych, a wszystko to zostało oddane w nastrojowy, klimatyczny sposób. Każdy z trzech utworów na tej cyfrowej epce jest utrzymany w troszkę innym stylu. „The Wall” to taki motoryczny kawałek z pulsującymi, elektronicznymi brzmieniami, tytułowy „Winterfell” brzmi filmowo i czaruje gitarowymi motywami zagranymi gościnnie przez Gaetano Fontanazzę, natomiast „White Arbour (…The North Remembers)” jest przestrzennym, wzbogaconym szumem fal morskich, ‘paszczowymi’ dźwiękami mew i leniwie płynącymi klawiszami, na swój sposób urokliwym utworem, jakiego nie powstydziłaby się ATARAXIA, tyle że bez głosu Francesci Nicoli. Sam Gandolfo Ferro przyznał, że inspiracją dla atmosfery tego materiału była muzyka dopełniającą serial „Gra o Tron”. Nie wiem, nie wsłuchiwałem się w soundtrack do tej serii, ale pewnie coś w tym jest. 
 

ocena: 6,5/ 10

www.facebook.com/GandalfsOwl


www.mykingdommusic.net/club-inferno


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-