Puszka Pandory

NATHANAEL LAROCHETTE

?Earth And Sky?

własna produkcja artysty (2 CD 2016) 

Diabelnie trudno pisze się o płytach z tak skromnym instrumentarium, a co za tym idzie - skierowanych właściwie do niewiadomego odbiorcy. Czy będzie takowym ktoś uczący się grać na gitarze klasycznej, miłośnik takich dźwięków czy fan kojącej muzyki, to i tak nie do końca wiem jak traktować album stworzony w całości przez grającego na co dzień w MUSK OX i THE NIGHT WATCH gitarzystę Nathanaela Larochette’a. W dodatku „Earth And Sky” jest wydawnictwem dwupłytowym, a więc mamy do czynienia z potężną dawką muzyki zagranej na gitarze akustycznej (dysk nr 1) i również elektrycznej (dysk nr 2). Notka prasowa oczywiście wspomina o słyszalnym wpływie neo-folku i post-rocka, ale tak po prawdzie obawiam się, że o ile być może zwolennicy tego pierwszego stylu mogą przekonać się do zawartości pierwszego z krążków, to przyzwyczajeni do tego, że wiele płyt z post-rockiem jest również instrumentalnych mogą znaleźć tutaj coś dla siebie głównie na płycie drugiej, gdzie znajduje się jeden, trwający 41 minut utwór pt. „Sky” bliższy tej konwencji. Przede wszystkim jednak „Earth And Sky” to materiał oparty na kompozycjach mających wiele wspólnego z gitarową klasyką w wydaniu raczej dla koneserów pana siedzącego z popularnym ‘pudłem’ na krzesełku w mniejszej lub większej sali koncertowej i grającego utwory odnoszące się do tradycyjnych kompozycji na ten instrument. Tym bardziej, że NATHANAEL LAROCHETTE nie pokazuje tutaj w żaden sposób bajerów i nie popisuje się swoimi umiejętnościami, a bardziej skupia się na tworzeniu przyjemnego nastroju i specyficznie pięknego klimatu. I w tym również można się doszukać pewnych podobieństw do post-rocka, ale to już tylko taki drogowskaz dla tych, co nie wiedzą jak ‘ugryźć’ to granie. Większość i tak po minucie czy dwóch wyłączy którykolwiek z utworów by nie zaczął grać, bo faktycznie trzeba być cierpliwym, aby wysłuchać tak dużej dawki gitarowej muzyki za jednym zamachem. Jak wspomniałem, to na swój sposób urokliwe kompozycje, które mogą stanowić ciekawe tło dla lektury książki lub innych czynności wymagających skupienia, a bardziej dramaturgiczny „Sky” może nawet na krótszą lub dłuższą chwilę oderwać od tych zajęć, choć nie jest to żaden majstersztyk. Tak jak zresztą całość „Earth And Sky”.
 

ocena: 7/ 10

www.nathanaellarochette.bandcamp.com


www.facebook.com/nlarochette


www.nathanaellarochette.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-