Puszka Pandory

PHURPA

?Chöd?

Zoharum (CD 2016) 

Jeśli ktoś kojarzy tę nazwę, to wie, że moskiewska PHURPA jest dla najtwardszych zawodników. Jeśli ktoś uważa, że gardłowy, medytacyjny śpiew (zwany „rgyud-skad”) jest pewnego rodzaju atrakcją, to tutaj będzie to miał przez półtorej godziny i nie sądzę, aby było to przyswajalne dla większości odbiorców. Jedynym urozmaiceniem tego swoistego rytuału są nielicznie tutaj brzmienia perkusjonaliów i wszelkiego rodzaju rogów ‘zbudowanych’ na ogół ze znalezionych przez członków PHURPY ludzkich kości. Cały materiał jest swego rodzaju ceremonią, obrzędem, w którym nie chodzi o wrażenia estetyczne czy artyzm, a o duchowe doznania. Tytułowy „chöd” jest wedle opisu wydawcy odpowiednikiem polskiego słowa „odcięcie”, a w praktyce jest rzadko już stosowaną praktyką ofiarowania ciała. Zacytuję może fragment notki prasowej: „do czynnego udziału w medytacji zapraszamy nie tylko istoty oświecone, ale i mieszkańców sześciu sfer egzystencji, w tym istoty piekielne oraz wszelkie spirytualne ‘plugastwo’, czyli wszystkie możliwe demony. To one właśnie mają być głównymi beneficjentami czynionej ofiary, a ciało medytującego ma stać się ich pożywieniem. Tradycyjnie praktykę tę stosowano w miejscach odludnych i samotnych, a często wręcz przerażających - na polach kremacyjnych i cmentarzyskach, w pobliżu rozczłonkowanych zwłok i pożywiających się nimi dzikich zwierząt.”. I ta przerażająca atmosfera, a jednocześnie jedna z najgłębiej skrywanych tajemnic ludzkiej natury, ujawnia się tutaj w postaci dwuczęściowej ‘kompozycji’ zawartej na dwóch płytach. Szamanizm, ekstremalny trans i plemienny, ceremonialny minimalizm wyłącznie dla najbardziej zagorzałych miłośników tego, co naprawdę INNE i w pewnym sensie nierzeczywiste, a zarazem odkrywające jeden z sekretów prehistorycznych czasów. PHURPA zdaje się być jedynie medium między tamtym okresem historii a konsumpcyjnie nastawioną teraźniejszością. Jest fenomenem i reprezentuje wstydliwą w pojęciu tak zwanej ‘ludzkiej moralności’ przeszłość. Nie oceniam. Nie mam czelności, by to zrobić.
PS. Wyznawcy ‘jedynej słusznej religii’ w naszym kraju nie sięgną po ten materiał nie tylko dlatego, że jest on ‘powiązany z demonami’ i ‘jest podejrzanego pochodzenia’. Tu nie ma liturgii, nie ma schematu, nie ma wskazówek, nie ma propagandy. Jest żywioł, jest pasja, jest naturalny, rozebrany na składniki pierwsze człowiek i jego mroczna natura.  
 

ocena: -/ 10

www.facebook.com/PHURPAband


phurpa.bandcamp.com


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-