Puszka Pandory

daRKRam

„Stone And Death”

Club Inferno Entertainment (CD 2017) 

Był taki czas, że fani ekstremalnej elektroniki zżymali się, że black metalowcy biorą się za dark ambient czy power industrial. Bo w sumie często było tak, że faktycznie poziom tego plumkania był cholernie niski i rzadko kiedy wychodziło spod ręki muzyków metalowych coś dorównującego temu, co tworzyli maniacy pozbawionych gitar dźwięków. Z czasem te granice zaczęły się zacierać, a i wielu ‘artystów’ zrezygnowało z epatowania swoim bełkotem nagranym na prywatnym komputerze. Teraz, gdy sięgam po takie wydawnictwo, jak „Stone And Death” projektu daRKRam, wiem, że nie będzie to coś słabego i na siłę sięgającego po elektronikę w wydaniu dark ambientowym, industrialnym czy jakimkolwiek innym. Twórca tego materiału, Ramon Moro, jest muzykiem, który zasadniczo jest trębaczem zaangażowanym w przeszłości w wiele inicjatyw z kręgów tak różnych, że musiało to mieć odzwierciedlenie w jego solowym projekcie. Grywał już jazz, muzykę klasyczną, progresywny rock i black metal, a daRKRam też jest ukierunkowany nie tylko na minimalistyczny i mroczny ambient, ale sięga też po rozwiązania współczesnej muzyki klasycznej, bardziej wysublimowanej muzyki filmowej, post-rocka, minimal jazzu, muzyki etnicznej, rytualnej i ogólnie eksperymentalnej. Co ciekawe, większość dźwięków na „Stone And Death” powstała dzięki mniejszemu lub większemu przetworzeniu brzmienia trąbki i (flugelhorn), do tego dołożony zostały zapętlony sound syntezatorów i od czasu do czasu szczątkowa rytmika perkusjonaliów oraz bardziej łoskotliwe, niejako kojarzące się trochę z black metalem elementy w „XII (Conflict) czy w „XVI (Work)”. Nie jest to więc materiał łatwy w odbiorze i raczej skierowany do osób obdarzonych bogatą wyobraźnią i lubiących takie płynące leniwie, a czasem transowo ciągi tonów. Wydawca co prawda wymienia przy tej okazji kilka nazw i nazwisk, jakie mogą (ale nie muszą) kojarzyć się podczas słuchania tego materiału, lecz ja pozostawiam to już Tobie, słuchaczu/słuchaczko. Wystarczy wspomnieć, że dzięki poprzednim doświadczeniom Ramona Moro, nie jest to li tylko ciekawostka dla nielicznych i rzecz nie do pogardzenia wśród wielu przeciętnych pozycji z eksperymentalną elektroniką.    
 

ocena: 7/ 10

www.facebook.com/daRKRamofficial


www.ramonmoro.com


www.mykingdommusic.net/club-inferno


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-