Puszka Pandory

GENETIC TRANSMISSION

“Chrząszcz Brzmi w Trzcinie”

Zoharum (CD 2006 - 2016) 

Kolejnym bardzo limitowanym materiałem w serii ‘GT Archive Series’ jest przywrócony do stanu dostępności album „Chrząszcz Brzmi w Trzcinie”, oryginalnie wydany przez Tochnit Aleph w 2006 roku. GENETIC TRANSMISSION w osobie Tomasza Twardawy tworzył ten stuff w 2005 i 2006 roku, a był to proces z jednej strony żmudny, a z drugiej GT działało już od paru ładnych lat i doświadczenie zrobiło swoje. O ile niektóre rzeczy tworzone pod tym szyldem wchodziły w klimaty post-industrialne, zaś inne można wcisnąć do szeroko pojętej szuflady noise/industrial lub eksperymentalu, to „Chrząszcz Brzmi w Trzcinie” to - tak jak napisano w notce prasowej - „zapis sesji opartej o rejestrację najbardziej pierwotnych źródeł dźwięku”, co zasadniczo mogłoby oznaczać, że Twardawa jedynie pozlepiał różne hałasy, szmery i inne tony wydawane przez różne przedmioty i na tym cały proces się zakończył. Otóż wygląda na to, że nie. Nawet jeśli dla kogoś ten prawie godzinny materiał będzie zwyczajnym ciągiem różnych harmidrów, zgrzytów, szumów i innych dziwactw, to uległy one modyfikacjom, które będzie można usłyszeć już w początkowej fazie „Chrząszcza”, gdy słychać wyraźnie odtwarzane od tyłu dźwięki i tak zresztą się dzieje także później. Reszta obróbek to już kwestia pewnych częstotliwości, frekwencji, nakładania ścieżek oraz ich montażu, który w pewnym momencie jest już oczywistym kolażem dźwiękowym i rzeczywiście może się zdawać mocno bez ładu i składu. Takie eksperymenty słyszalne są zwłaszcza we fragmencie numer 2, który jest istnym dziwolągem i brzmi wręcz jak dadaistyczne poematy pozlepiane z przypadkowych słów bez głębszych znaczeń. Nie inaczej jest w przerażającym, choć chwilami - głównie dzięki pewnym odgłosom - surrealistycznym i groteskowym fragmencie numer 4. Niektóre motywy, na przykład te z pozytywką czy tykającym zegarem, są z kolei już do oklepane i nawet w połączeniu z metalicznymi, zgrzytliwymi dźwiękami nie robią większego wrażenia. Parę fragmentów jednak niewątpliwie przykuwa uwagę, choć eksperyment jako całość nie jest najciekawszą pozycją w dyskografii GENETIC TRANSMISSION.
 

ocena: 6/ 10

zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-