Puszka Pandory

MACHINEFABRIEK

„Assemblage”

Zoharum (CD 2017) 

Assemblage to coś w rodzaju malarskiego kolażu, tyle że buduje się takie dzieło z gotowych przedmiotów lub ich fragmentów. Wolą artysty taka zbieranina różnych elementów nabiera nowego znaczenia i stanowi o czymś zupełnie nowym. „Assemblage” najwyraźniej może być też tytułem kompilacji różnych zebranych na jednym dysku utworów z lat 2010-2016, a pochodzących z kompilacji, wydawnictw kolaboracyjnych i tych nigdzie niepublikowanych. MACHINEFABRIEK aka Rutger Zuydervelt zadomowił się w Zoharum na tyle, że doczekał się swojego wydawnictwa tego typu i po raz kolejny można usłyszeć, że dźwięki przez niego tworzone balansują dość szeroko, ale są skierowane raczej do słuchacza z wyrafinowanym gustem. Aby zrozumieć choć trochę jego twórczość, warto być choć trochę obeznanym z muzyczną awangardą, eksperymentalną elektroniką, chadzać czasami do muzeów sztuki współczesnej i wiedzieć, co to ‘field recordings’, elektroakustyczne brzmienia i post-industrial. To wszystko dlatego, że na „Assemblage” jest wszystkiego po trochu i niełatwo jest przebrnąć przez te wszystkie, najczęściej krótkie formy raczej antymuzyczne niż mające w sobie coś z przyswajalnej, melodycznej elektroniki. Nic dziwnego, gdy spojrzy się na pochodzenie niektórych kompozycji. Jest tutaj na przykład interpretacja „Solo For Voice 51” prekursora awangardy - Johna Cage’a, są miniatury przeznaczone na ścieżkę dźwiękową do krótkich filmów lub jako podkład do instalacji video w galerii sztuki, ale też utwory z mało znanych kompilacji czy dostępne do tej pory jedynie w necie. MACHINEFABRIEK nie było zresztą nigdy tworem wnoszącym do muzyki formy przewidywalne czy zamykające się odtąd-dotąd. Eksperymentalne traktowanie faktur i instrumentów elektronicznych czy akustycznych dalekie jest od tradycyjnego i jeśli nawet niektóre kompozycje bliższe są dark ambientowi czy post-industrialowi (np. „Nerf” z epki o tym samym tytule, „Kleurenrivier” z internetowej kompilacji), to pozostałe są już raczej mniej typowe i chwilami dziwaczne. Dla przykładu podam, że w „WinterWende” doświadczyłem tonów, jakie wykorzystuje się przy badaniu słuchu, a „Vowls” jest zbudowane na zabawie słowami. Martwi mnie natomiast dobór kolejności utworów na „Assemblage”, bo tak naprawdę ostatnie kilka z nich okazuje się coraz bardziej nużące i sprawiające wrażenie dopełnienia całości, tak by materiał dobił do tych 70 minut. Na dobrą sprawę, na jakichś około 50 minutach mogłoby się skończyć…     
 

ocena: 6/ 10

www.machinefabriek.nu


machinefabriek.bandcamp.com


www.facebook.com/machinefabriek


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-