Puszka Pandory

SHIBALBA

“Psychostasis - Death of Khat”

Agonia Records (CD 2017) 

Od czasu do czasu Agonia Records pozwala sobie na ekstrawagancję wydawania rzeczy mało popularnych i raczej skierowanych do niedużej części fanów. Takich, co nie obawiają się sięgać po dźwięki gdzieś z pogranicza muzyki rytualnej i medytacyjnej, quasi-orkiestralnej i mistycznego dark ambientu, a wszystko to podlane sosem ezoterycznych, inspirowanych ‘world music’ dźwiękami, mającymi swoje korzenie tak na Bliskim Wschodzie, Centralnej Azji i Dalekim Wschodzie. Jeśli ktoś kiedykolwiek słyszał birmańską muzykę etniczną, syberyjsko - mongolskie zaśpiewy, tybetański szamanizm czy choćby te bardziej orientalne rzeczy nagrane przez DEAD CAN DANCE i wyobrazi sobie, jak to może brzmieć w oprawie syntezatorowo - rytualnej, to ma przed sobą SHIBALBĘ. Załóżmy też, że ktoś poznał nasze polskie HATI, amerykańską ENDURĘ, szwedzkie MZ.412 i potrafi to umieścić w jednej przestrzeni, w której duże znaczenie mają brzmienia gongów, dzwonków, darbuki i perkusjonaliów zbudowanych z czaszek i kości, to będzie umiał się odnaleźć w tym dziwnym świecie opatrzonym szyldem “Psychostasis - Death of Khat”. Za całość odpowiadają jednak w zdecydowanej części muzycy powiązani tak czy siak ze sceną metalową: Acherontas V. Priest (ACHERONTAS), Karl NE/Nachzehrer (NÅSTROND) i Aldra-Al-Melekh, ale to już nie te czasy, gdy ubogie w formie i treści rzeczy powstawały z udziałem takich właśnie muzyków. Tu mamy do czynienia z czymś, co nie daje po sobie poznać, że obcujemy z pobocznym projektem, który ma tylko zadziwiać, bo to materiał w pełni świadomy tego, co chce przekazać i nagrany z dużym rozmachem oraz wyczuciem klimatów niezwykłych i niecodziennych. Zdarzają się na tej płycie fragmenty bardziej przystępne muzycznie, jak na przykład „Ihag Mthong”, „Aether Ananda Aiwss” czy „Opening the Shadow Box”, ale i wtedy wychodzą z tego demony i już po minucie czy dwóch nastrojowo - klimatycznego wstępu pozostają nici z sielanki. Na przykład trąby w „Aether Ananda Aiwss” zwiastują obrzęd obcy naszej kulturze, ale jakże fascynujący w swojej grozie. Niech Ludzie Wschodu podziwiają, jak ich mistycyzm potrafią oddać muzycy z Europy i tworzą coś oryginalnego! A „Naljorpa” z tym swoim industrialną rytmiką i apokaliptyczną wręcz orkiestralnością to prawdziwe cacko. Z kolei oparte na gitarowych brzmieniach i chóralnych zawodzeniach (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) „Reanimation of Akh” to miniatura sięgająca najlepszych wzorców muzyki mediewalnej. SHIBALBA jest więc zdecydowanie nieprzewidywalnym, ale świadomym tego, co robi projektem muzyków wychodzących poza ramy odtąd-dotąd.          
 

ocena: 8/ 10

www.facebook.com/ShibalbaHalls


shibalbahalls.bandcamp.com


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-