Puszka Pandory

DIFFERENT STATE

“More Than Music” / “It Cleans My Wounds”

Zoharum (2 CD 2017) 

Marek Marchoff i jego DIFFERENT STATE razem przechodzili różne fazy muzyczne. Początkowo był to zespół wiązany z raczkującym w naszym kraju industrial metalem, z czasem jednak począł wchodzić na pole dźwięków eksperymentalnych, ezoterycznych, awangardowych i nie przystępnych dla zwyczajnego słuchacza. Nie wiem czy materiały „More Than Music” z 2005 roku i „It Cleans My Wounds” z 2006 roku powstały jeszcze u nas w kraju, czy już za Wielką Wodą, w USA, gdzie Marek wyemigrował i osiadł na stałe, ale to już rzeczy w sumie dalekie od elektronicznej czy metalowej industrii. Nastrój na wydanej oryginalnie przez Requiem Records w formacie CDR płyty „More Than Music” jednak chwilami wychodzi gdzieś z kazamat twórczości COIL, THROBBING GRISTLE i Davida Tibeta, między innymi za sprawą beznamiętnego głosu Marchoffa na tle analogowo (i w klimacie lat 80-ych) brzmiących klawiszy, syntezatorów oraz dziwnych, przypominających nie nastrojoną gitarę tonów. Zdarzają się wręcz rytmiczne i prawie normalne kompozycje, jak np. „Everything Is Here”, gdzie słychać śladowe ilości NINE INCH NAILS czy Gary’ego Numana, ale obok tego jest długi, improwizowany, momentami trochę post-rockowy (a częściej psychodeliczny) „My House Has Just Burnt Down”, gdzie gitara stroi i wprowadza w lżejszą atmosferę, choć to, co dzieje się później, już raczej napawa strachem i quasi-jazzową dziwnością. Jest tu też prawie noise’owa końcówka „Natural Philosophy” i jakby rozkręcająca się prawie do industrial metalu „Paradox of Collections”. Ważne jest też to, że słychać, iż za tym materiałem stoi jeden wykonawca. Niby różnorodne to dźwięki, ale wspólny jest fundament dla całości.
Przy okazji wydanego rok później na cedeerze przez 0v0 Art Records „It Cleans My Wounds” Marchoff nie ukrywał swoich inspiracji m.in. Sydem Barrett’em (pierwszy wokalista PINK FLOYD), Davidem Tibetem, Johnem Zornem, THROBBING GRISTLE, AUBE i (sic!) BLACK SABBATH, a także twórczością szeregu ludzi z kręgu sztuki, filozofii, alchemii, okultyzmu etc. Na pewno coś z tego wszystkiego znalazło swoje miejsce w tym alchemicznym tyglu różnych wpływów, ale ktokolwiek zna choć trochę twórczość DIFFERENT STATE, wyczuje tu to specyficzne połączenie awangardy, improwizowanej psychodelii, ambientu, a nawet post-modernizmu i noise’u. Jak zawsze, nie raz i nie dwa, Marchoff zaskakuje pomysłami i tak na przykład pierwszy na płycie „Quantum Mechanics” zaczyna śpiew dziecka, by potem odrażać brudnymi, szorstkimi brzmieniami i brakiem jakiejkolwiek melodyki. Zresztą „It Cleans My Wounds” to w początkowej fazie bardziej chropowaty i wibrujący materiał od „More Than Music”, nie pozbawiony jednak wpływów ethno, psychodelicznych odlotów czy transowej elektroniki. Ta ostatnia w „Manifesting Your Desires” nabiera wręcz symfonicznego rozmachu (tu również słychać głos życiowej partnerki Marchoffa - Laury), a w „Wolf In Sheep’s Clothing” obiera jazzująco - industrialno - gitarową formę. Dalej na płycie jest już raczej standardowo, w differentstate’owskim stylu, może jeszcze poza filmowo - kontrastowym „The Light Behind Wolfschanze” i momentami nawiązującym do zimnej fali (głównie dzięki partii gitary) „Soul Recognition”.     
ocena ogólna: 8/10

ocena: 8/ 10

www.facebook.com/DifferentState


zoharum.com/category/different-state


zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-