Puszka Pandory

WEH

"Origins"

Soulseller Records (2 CD 2010 ) 

WEH, czyli norweski neofolkowy artysta Erik przedstawił nam kompilację wszystkich swoich prac. Album "Origins" to zbiór utworów, które swój początek mają aż w 2002 roku ("Death" EP), a kończą się na roku 2010. Sam album wydany w miłej dla oka formie - czysty, jasny podwójny CD. Blisko dwie godziny przyjemnego dla ucha rendez-vous, z neofolkowo i ciepło brzmiącą gitarą, ciekawym vocalem. Cały album sprawia zresztą wrażenie bardzo kameralnego, jakby stworzonego tylko dla wybranego, selektywnego odbiorcy. Dosyć skromne urozmaicenie brzmienia w postaci tamburynu, delikatnych sampli. W tekstach przewijają się motywy anty-chrześcijańskie z zupełnie osobistymi, refleksyjnymi przemyśleniami. Dark folk, z warczącym chwilami głosem. Jako przykład apokaliptycznego folku - "Lady Death". Utwory na pierwszym dysku nagrane są w porządku chronologicznym, co pozwala na obserwacje w jakim kierunku rok po roku zmierzał WEH. Druga płyta zaczyna się coverem black metalowego WINDIR - "Likbor". Świetny, głęboki wokal, tekst śpiewany w języku norweskim w połączeniu z muzyką dają nam piękny czarny viking metal. Epicko brzmiąca gitara dodaje niesamowitego uroku... Na uwagę zasługuje "And the Bells Are Ringing Doom" - neofolk w bardzo dobrym wydaniu. Ciekawie zaaranżowany "En Bekk Av En Blod" - mój ulubiony na tej płycie (po raz kolejny utwór w języku norweskim). Pełen depresji, apokaliptycznej melancholii... bardzo głęboki. Drugi dysk jest w sumie zbiorem bardzo osobistych tekstów i przemyśleń Erika. Zarówno muzyka, jak i całe spektrum tematów (melancholia, bunt, introspekcja) zostały jednak już kiedyś wykonane znacznie lepiej... Nie rozwodziłam się celowo nad wszystkimi utworami po kolei, bo nie wydaje mi się, aby to było konieczne. Cieszy mnie jednak fakt, że momentami naprawdę można odpłynąć podczas słuchania "Origins". Cały czas jednak mam nieodparte wrażenie, że to już gdzieś, kiedyś było... Jakbym tu i ówdzie słyszała wcześniejszy TIAMAT i nie tylko:). Można sobie taki album sprawić jako miłą odskocznię od mega ciężkich brzmień... jeśli ktoś oczywiście tego potrzebuje:).

ocena: 7,5 / 10

www.weh.erikevju.com


www.soulsellerrecords.com


autor: Luna



<<<---powrót   -INDEX-