Puszka Pandory

HOARFROST

"Last Message… (Unknown) - Live In Enniskillen"

Exploratory Drilling Productions (MCD 2011) 

Pamiętam jeszcze wieść dotyczącą premiery tego wydawnictwa i ochotę jakiej sobie, przy jej lekturze narobiłem. Trzycalowe CD zamknięte w trój-panelowym kartoniku, ręcznie numerowane, zafoliowane i czekające na słuchacza, szczęśliwie znalazło się na mojej liście płyt do zrecenzowania i jeśli chodzi o samą formę wydania i wykorzystane grafiki - rewelacja. Gabaryty samego krążka mogą wydać się skromne, choć na dwudziestojednominutowy fragment koncertu są wystarczające. Materiał, który legitymuje się powyższym tytułem kryje za sobą ideę zobrazowania zaborczej natury, wykreowanego przez nasz gatunek, żywiołu jakim jest przemysł. Gdy uchyliłem "poły" kartoniku, oczom moim ukazały się dane dotyczące strat w ludziach, jakie odnieśliśmy, gdy owa "bestia" wypuszczała się na żer. Zawartość muzyczna ilustruje to w sposób godny. Rozmyte na dźwiękowym tle i rozciągnięte w czasie odgłosy maszyn, wszelkie możliwe stuki, puki, uderzenia, wiercenia i odbijające się echem fragmenty wysamplowanych dialogów mówią słuchaczowi, że coś wisi w powietrzu. Inspiracją dla twórcy były wycieczki do opuszczonych, śląskich zakładów przemysłowych i aż strach pomyśleć, co byłby on w stanie stworzyć, gdyby wybrał się w co poniektóre miejsca, w jakich miałem już w życiu wątpliwą przyjemność pracować. Większość użytych dźwięków została potraktowana odpowiednim pogłosem. Nałożono je na inne w taki sposób, że żadne nie sprawiają wrażenia odcinających się od całości wtrąceń. Wyczuwalne linie melodyczne klarują się rzadko i mają dość ulotną naturę. Nie jest to na pewno żadnym novum w kontekście - dalekiej od postaci strawnej dla każdego - stylistyki, którą odpowiedzialny za projekt Rafał sobie upatrzył. Fani wykonawcy dostaną to, czego oczekują, a przestrzenny, lecz organiczny mastering Johna Moffata, będącego w Irlandii kimś w rodzaju lokalnego producenta muzycznego, na pewno w tym nie przeszkodzi. Trochę szkoda, że materiał DVD dołączono tylko do wersji exclusive, bo koncertówka takiego PORCUPINE TREE nie traci na braku wizualizacji tyle, ile zapis występu dowolnie wybranego artysty ambientowego, ale forma, w jakiej “Last Message...” się ukazuje, z pewnością Wam to wynagrodzi.

ocena: 8/ 10

hoarfrost.darknation.eu/


www.myspace.com/hoarfrostdarknation


edprod.com/pl/


autor: Kępol



<<<---powrót   -INDEX-