Puszka Pandory

RAPOON

?Time-Loop Anomalies?

Zoharum (CD 2012) 

RAPOON jest już legendą na scenie awangardowej elektroniki i basta! Uświadomiłem to sobie przeszukując net po recenzowanej przeze mnie przed kilkoma miesiącami płycie ?Disappeared Redux?. Gdyby nie ten zredukowany różnymi życiowymi duperelami czas, na pewno poświęciłbym formacji Robina Storey?a znacznie więcej czasu i pewnie peany moje wobec jego kreacji i kreatywności byłyby w tej chwili dostojniejsze i bardziej wydumane. Niestety, bazuję wyłącznie na chwilach poświęconych muzyce w stu procentach i tylko wówczas mam okazję wyłapać to, co najlepsze, to, co przeciętne i to co śmierdzi z daleka, bez powierzchownego słuchania czegoś przy ogólnym jazgocie z zewnątrz, czymkolwiek to nazwać i jakkolwiek to odbierać w tym piekielnie nasyconym komercją i podążającym w swoim owczym pędzie do nikąd świecie. RAPOON to twór niesamowity nie tylko ze względu na to, że ktoś, że coś, że gdzieś. Słuchając otwierającego album ?Time-Loop Anomalies? utworu ?Sputnik Remix?, który sam autor rozbrajająco określa w ten sposób: ?(to) mój osobisty faworyt, ze względu na autobiograficzny charakter. Pamiętam, że gdy byłem bardzo młody, patrzyłem w rozgwieżdżone niebo i widywałem błyski światła sunące przez sklepienie niebieskie. Wywołało to we mnie poczucie samotności... ponure, ale i piękne...? miałem wrażenie, że właśnie dotknąłem choć przez moment nieskończoności i że sam stanąłem sam na sam z niezmierzonym i niewyrażalnym niczym Kosmosem. A czyż wrażliwość płynąca z tych słów Mr Storey?a nie wypowiada więcej aniżeli pozwala nam na to codzienność?... Z drugiej zaś strony to bardzo ryzykowne i nie baczące na zewnętrzne opinie słowa artysty, który niektórym, cokolwiek podupadłym umysłowo podpowie, że wraz z wyciszeniem tego utworu płyta się kończy, a reszta jest bez znaczenia. Tymczasem dalej się dzieje dużo i zaskakująco wiele. Nie mam kompletnie pojęcia gdzie i kiedy nagrywano poszczególne utwory, bo obok tytułów można wyczytać różne dodatkowe informacje typu ?mix?, ?remix?, ?live?, ale mistrzostwem jest zwyczajnie to, że wszystkie utwory zawarte na ?Time-Loop Anomalies? tworzą swoistą całość, relatywnie wiążącą ten eksperyment, jakim jest zestawienie przeróżnych głosów, sampli i często wypuszczonych od tyłu dźwięków z pewnym konceptem, który nie kojarzy się absolutnie z żadnym innym wykonawcą. Obsłuchany jestem - przepraszam za określenie co niektóre wrażliwsze osoby - jebitnie z masą różnych dźwięków z szeroko rozumianej elektroniki, ale to, co dzieje się tutaj w różnych momentach może zmieść z ziemi nawet tak fantastycznych eksperymentatorów jak TANGARINE DREAM. Nigdy wcześniej, na przykład, nie słyszałem, tak dającej do myślenia perspektywy spędzonego nad morzem czasu, jak w ?(Memories of) Holidays At the Sea?, a na przykład ?Pig Drum Ritual (live remix)? nie powstydziłby się sam awangardzista Orryelle Defenestrate - Bascule. Rozpisałbym się więcej na temat tego wydawnictwa, ale po co?! Szkoda czasu! Bo jeśli macie chwilę dla siebie i dla muzyki, a w dźwiękach cenicie sobie oryginalność i poszukiwanie przysłowiowego Graala, to po prostu sięgnijcie po tę płytę.

ocena: 9/ 10

www.rapoon.net


www.myspace.com/rapoonband


www.zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-