Puszka Pandory

SYNAPSIS

„Officina Ferraria Reworked”

Zoharum (CD 2012) 

Dość mocno zastanawiam się nad sensownością tego typu projektów. SYNAPSIS doczekał się raptem jednej płyty wydanej w limitowanym nakładzie przez Zoharum w serii IYHHH, a już po dwóch latach zebrano grupę różnych muzyków, projektów i zespołów, które podjęły się remiksów ich nagrań z tego albumu. Wniosek jest dość oczywisty: należy znać dokładnie zawartość „Materii”, lubić dźwięki z pogranicza ambientu, industrialu oraz noise i znać chociaż część wykonawców przerabiających utwory SYNAPSIS. O ile jeszcze znajdą się ci z drugiej grupy, to pierwsza i trzecia grupa skupiają już tylko i wyłącznie maniaków. Nielicznych i naprawdę trudno będzie o nich poza listą tak zwanych płac, choć i to dobre, gdy płytę kupią sami artyści, w co osobiście wątpię (przynajmniej w większości przypadków). Opisywałem na naszych stronach sam album „Materia” i dostał ode mnie 7 punktów, bo to materiał naprawdę niezgorszy, ale co do ‘reworku’ mam naprawdę mieszane wrażenia. Czasu nie miałem, by odświeżyć tamte nagrania i na spokojnie zestawić z wersjami zrobionymi przez innych, ale tak na dobrą sprawę nie wiem komu na tym zależy i czy w ogóle komuś. Dobra, sami muzycy na pewno się przyłożyli do tego, by wszystko było jak najbardziej OK, jednak ja podzieliłbym tę płytę na dwie części: tą, która jest, bo jest i poza przesłuchaniem nic nie wnosi do naszej chwili obecnej i tą, która w jakimś tam stopniu kreuje te utwory na nowo. Tych pierwszych przykładów nie będę przytaczać, a do tych drugich zaliczyłbym na pewno mistrzowskie wykonanie ZENIAL’a („Ia! Ia! (…))”, który znaczy na scenie eksperymentalnej już tyle, że jego obecność na tym składaku jest ważna sama w sobie i bardzo klimatyczne, ambientowo-melodyczne wykonanie „c.h. district mix” C.H.DISTRICT. Już pomijając niewiele mówiące nazwy różnych kolaboracji z kraju i zagranicy muszę wspomnieć, że nie postarał się tutaj ani znaczący w końcu wiele HOARFROST z ich wykonaniem „Oporu Materii”, ani noise’owa VILGOĆ w przypadku „Pater Noster”. Jasne, można rozpatrywać ten projekt jako przeinaczanie wersji pierwotnych, nową kreację tychże lub traktowanie na własną nutę utworów SYNAPSIS, ale nie oszukujmy się - czas tego wykonawcy jeszcze nie nadszedł i zdecydowanie wolałbym, aby takiej próby, jak w przypadku „Officina Ferraria Reworked” podjęto się na przykład z kompozycjami DEUTSCH NEPAL czy EINSTURZENDE NEUBAUTEN. To dopiero mogło by być ciekawe!

ocena: 5/ 10

www.zoharum.com


autor:  Diovis



<<<---powrót   -INDEX-