Puszka Pandory

WINGLORD

?The Chosen One?

Arktos Music (CD 2012) 

O ile przy okazji debiutanckiego albumu pt. ?Heroica? można było tylko w delikatny sposób powiązać twórczość WINGLORD ze starszymi stażem krajanami z PUISSANCE, tak już drugi na płycie kawałek tytułowy to martial industrial czystej wody, z deklamowanym wyraziście tekstem i neoklasycznym patosem. Robią wrażenie potężne chóry i żeńskie zaśpiewy i chociaż po tym numerze następuje już nieco mniej monumentalny ?The World Is Changing?, a i skojarzenia z PUISSANCE z czasem odpływają w niebyt, to filmowy wręcz rozmach i dramaturgiczne zróżnicowanie kolejnych kompozycji sprawia, że wchodzi się w materiał zawarty na ?The Chosen One? jak w przysłowiowe masełko. Z jednej strony struktury tych utworów bardzo mocno przypominają ścieżki dźwiękowe epickich obrazów, a z drugiej są takim - według słów autora i wydawcy - ukazaniem Europy w jej chwale i splendorze, co oczywiście parę osób odbierze jako przejaw irracjonalnego utopizmu muzyka, który chce odnaleźć na broczącym w kryzysie kontynencie sygnały, że przyszłość jawi się znacznie lepiej. Albo inaczej - że owej glorii szuka jedynie w odległej przeszłości i tak jak Vangelis na ścieżce dźwiękowej do ?1492 - Conquest To Paradise? starał się pokazać w nadzwyczaj epicki sposób żmudną, ale zakończoną sukcesem wyprawę Kolumba do Ameryki, tak WINGLORD stara się przybliżyć różne historyczne aspekty Europy, której losy były naprawdę różne, ale tych podniosłych i ważnych chwil nie brakowało. Myślę, że każdy odnajdzie na ?The Chosen One? własną interpretację tych wydarzeń, ale trzeba przyznać, że tym razem muzyk stojący za tym projektem postarał się znacznie bardziej niż na debiucie pt. ?Heroica?. Wspomnianą monumentalność z Vangelis?owskiego ?1492? usłyszymy w ?A New Reign?, renesansowo-barokową taneczność w ?Dance of the Victorious?, celtyckie dziedzictwo w ?Hunting Party?, a i pozostałe kompozycje też błyszczą różnymi barwami. Manifestem tego albumu zdaje się być kończący ?Fanfare For Europe?, w którym twórca WINGLORD wymienia te bardziej lub mniej charakterystyczne dla Europy miejsca, ale też imiona czy nazwiska kilku ważnych osobistości, głównie ze starożytności. To w pewnym stopniu klucz do rozszyfrowania idei stojących za tym wydawnictwem, ale też pretekst do szerszej dyskusji na temat czasów minionych, jak i nadchodzących dla naszego kontynentu. Przede wszystkim jednak to kawał świetnie zrobionej muzy, która wciąga, podnosi na duchu (ha!) i fascynuje.

ocena: 9/ 10

www.winglord.com


www.facebook.com/winglordmusic


www.arktos.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-