Puszka Pandory

AQUALUNA

“Alchemical Transformation Through Vision And Sound”

Zoharum (CD + DVD 2013) 

Podziwiam Zoharum za przekraczanie pewnych barier i zapał w swoich działaniach. W przypadku tej firmy rzeczywiście da się wyczuć zaangażowanie, nie ograniczająca się li tylko do wypuszczenia płyty CD i jej zapakowania w pudełko czy digipak od sztancy. Z wielkim pietyzmem podchodzą do wszelkich wydawniczych detali, wysupłują kolejne grosiki na coraz to smaczniejsze kąski z szeroko pojętego świata muzyki dziwnej, zakręconej i elektronicznej, a w dodatku wchodzą od czasu do czasu do czegoś, co bez cienia można nazwać sztuką przez duże ‘S’. Sztuką na pewno nie masową, daleką od obowiązujących konwencji i trendów i wychodzącą poza pewne utarte nurty. AQUALUNA to taki właśnie przykład multimedialnego przedsięwzięcia, które pierwotnie było zaprezentowane w ramach 3. Międzynarodowego Festiwalu Światła Skyway w Toruniu, 13.08.2011 r. Cytując wydawcę „ogromne znaczenie miała konkretna czasoprzestrzeń (Brama Mostowa - miejsce graniczne usytuowane między miastem a rzeką). 13 sierpnia to także starorzymskie święto bogini Diany - bogini Księżyca, łowów i przyrody. Projekt został zakwalifikowany w ramach konkursu i cieszył się bardzo dobrym odbiorem publiczności. Prace nad ostateczną i skończoną wersją audio-video, w celu wydania na nośniku DVD (+ osobno ścieżka dźwiękowa na CD) trwały ponad rok.”. Efektem współpracy odpowiedzialnej za obrazy Anny Pilewicz oraz autora muzyka Rafała Iwańskiego (HATI, Z’EV, X-NAVI:ET) jest właśnie dwupłytowe wydawnictwo pt. „Alchemical Transformation Through Vision And Sound”, które powstało bez nadmiernego posługiwania się komputerową obróbką wizji, choć oglądając ten nierzeczywisty, chwilami kompletnie odrealniony film można mieć wrażenie, że mamy tu do czynienia z różnymi efektami, które da się zrobić przy pomocy posługującego się różnymi funkcjami aparatu fotograficznego (np. zwielokrotnianie obrazu, lustrzane odbicia). Obraz jest tutaj elementem istotnym, choć w pewnym momencie, po kilkunastu pierwszych minutach odczuwa się znużenie obserwowania zmieniających się jak w kalejdoskopie plamek i kształtów w różnych kolorach i obrazu kobiecej twarzy w wodzie. Z czasem jednak zmienia się płaszczyzna obserwacji i jesteśmy jakby w śnie, patrząc na meduzie twory pod wodą. Ja poczułem się trochę jak w oceanarium, ale nie o to tutaj chodzi i znowu jestem zmuszony posiłkować się słowami wydawcy: „Film Anny Pilewicz utrzymany jest w poetyce sennego marzenia, to symboliczna opowieść o przemianie. Z ciemności, z jasnej plamy Księżyca-meduzy rodzi się kobieta oddychająca pod wodą. Kobieta śni, a z tego snu wyłaniają się oceaniczne przestrzenie pełne głębinowych istot. W głębi oceanu lub ludzkiej podświadomości dokonują się alchemiczne przemiany, prowadzące w finale do powstania nowej przeobrażonej jaźni.”. Resztę pozostawię zainteresowanym poznaniem tego 40-minutowego filmu, choć słów kilka należy się muzyce, która towarzyszy obrazom, ale można jej też posłuchać oddzielnie - temu służy dysk audio. O tym, że Rafał Iwański lubuje się w eksperymentalnych brzmieniach, wiedzą ci, którzy znają chociaż część jego dokonań. W AQUALUNA dopasował swoje dźwięki do tego, co widzimy i te wszystkie wygenerowane przez niego elektroakustyczne tony współgrają z monotonią lub zmiennością obrazów, a momentami wkomponowują się tak, że tworzą idealne tło, bez którego rzeczone wizje straciłyby co najmniej na połowie wartości. Z taką multimedialną inicjatywą nie stykamy się chyba zbyt często, a więc tym bardziej warto rzucić uchem i okiem na „Alchemical Transformation Through Vision And Sound” choćby dla tego, by poobcować chwilę z czymś nie tak powszechnym i łatwym w odbiorze. Moim skromnym zdaniem nie jest to dzieło wybitne, jednak wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju już raczej tak.

ocena: 7/ 10

www.zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-