Puszka Pandory

MONOPIUM

?The Goat & Dead Horses? Circus?

Zoharum (CD 2012) 

Już na wstępie zaciekawia intrygująca okładka, na której znalazły się obok siebie cztery zdjęcia splecionych nagich ciał. Ich wymowa erotyczna jest jakby na drugim planie, zaś liczy się raczej naturalizm. Wydawać by się mogło, że już to nakazuje specyficznie i unikatowo podejść do zawartości muzycznej drugiego albumu powstałego pod szyldem MONOPIUM. I tak rzeczywiście jest. Drugi obrazek na odwrocie stylowego digipaka jest kontynuacją tego z okładki, ale warto też zwrócić na obrazki będące kolażem różnych przedwojennych zdjęć, umieszczonych wewnątrz tekturowego pudełka. Zatrzymane w kadrze postaci pogrzebowego konduktu, eleganccy panowie w garniturach, operowe divy, a obok nich karły, klown i wiele innych, mniej lub bardziej enigmatycznych i raczej anonimowych postaci z dawnej epoki. Takie nie od czapy i posklejane z różnych fragmentów jest również to, co oferuje sam dysk. Twórczość MONOPIUM jest układanką dźwięków zaczerpniętych ze źródeł w dużej mierze rozpoznawalnych jedynie przez samego twórcę, który posklejał je w sobie tylko znany sposób, przetworzył je w dadaistyczno-surrealistyczną opowieść złożoną z dwunastu na pozór nie powiązujących ze sobą fragmentów. Słyszymy tu powtarzaną w nieskończoność melodię towarzyszącą objazdowym cyrkom (?Dead Horses? Cirus?), syreny alarmowe, trzaski starych aparatów fotograficznych, podzwanianie starych zegarów, melodyjki z pozytywek, przemarsze wojsk, dźwięki bombardowania, odgłosy ulicznych festynów, szmery z ulicznych kafejek, głosy nagrane prymitywnym sprzętem z początku XX wieku? Michał Majcher zdaje się zaglądać w przeszłość i przywoływać czarno-białe fotografie do życia, układa je w chaotycznym bezładzie, a jednocześnie nadaje im nowe znaczenia, łączy z żeńskimi głosami zaproszonych do współpracy artystek w osobach Euski (ROMA AMOR) i EmmY WyrD (CHRONIQUE NOCTURNE), minimalistycznie dozowanymi elektronicznymi brzmieniami i eksperymentuje na tym polu niczym DEUTSCH NEPAL w swoich najlepszych czasach (?Assassins?). W niektórych utworach improwizacja pozbawiona rzeczywistych, samplowanych odnośników zbliża się do szeroko rozumianego dark ambientu lub free jazzu i skupia się raczej na swoistych, subiektywnych impresjach (?Fade Away?, ?Lights & Serpentines?, ?Sotto Il Sole del Mondo?). Ciężko to wszystko ogarnąć, a jednocześnie całość jest na tyle intrygująca i wciągająca, że można się w nią zagłębiać wielokrotnie, a za każdym razem znajdować nowe detale oraz nowe skojarzenia.

ocena: 8/ 10

www.myspace.com/monopium


monopium.bandcamp.com


www.zoharum.com


autor: Diovis



<<<---powrót   -INDEX-