| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VOODOO HIGHWAY

"The Broken Uncle's Inn"

własna produkcja zespołu & Rock 'N Growl (CD 2011) 

Różnych jakościowo produkcji można się spodziewać po agencji promocyjno-wydawniczej Rock 'N' Growl, ale dostarczają całkiem sporo nieznanych rzeczy egzystujących gdzieś na uboczu mainstreamu. Nie nazwałbym tego muzycznym podziemiem, bo na przykład takie włoskie VOODOO HIGHWAY mogłoby (a być może stanie się tak w przyszłości) konkurować z wieloma bardziej znanymi kapelami z kręgu melodyjnego hard rocka. Włosi dali się już poznać wydaną własnym sumptem epką "This Is Rock 'N Roll, Cocks" z 2010 roku i nawet eks-muzyk ELF, RAINBOW, BLACK SABBATH i zespołu Gary Moore'a, Craig Gruber z zachwytem odebrał zawartość tego mini-albumu, określając zespół jako "następne DEEP PURPLE". Rok później, czyli w 2011 roku, grupa podjęła kolejną próbę podboju rockowych serc pełnym albumem pt. "The Broken Uncle's Inn" i muszę przyznać z zadowoleniem, że to kawał naprawdę świetnie brzmiącego rocka, który garściami czerpie z tradycji lat 70-ych, ale umieszcza to w graniu, jakie cieszyło się olbrzymią popularnością także na przełomie lat 80-ych i 90-ych, gdy taki energetyczny rock 'n roll w czystej postaci powrócił znowu do łask. Jak ktoś pamięta szał na punkcie GUNS 'N ROSES i wszystkich tych przebierańców z satelitarnych zespołów, głównie ze Stanów, to wie o co chodzi. VOODOO HIGHWAY nie jest jednak kolejną czeredą kolesiów przebierających się w kolorowe łaszki i śpiewających o rwaniu lasek oraz niekończących się imprezach, a raczej skupia się na chwytliwej i bardzo stylowej muzie, która nawiązuje w równej mierze do wszystkich tych rockerów i glam metalowców z L.A.GUNS, PRETTY BOY FLOYD i tym podobnych oraz do twórczości na przykład DEEP PURPLE czy starego AEROSMITH. Z tego misz maszu wyszło coś naprawdę interesującego i chociaż nigdy nie byłem zwolennikiem tych wytapirowanych i wymalonych cudaków, skłaniając się zdecydowanie bardziej ku Parplom, to energia bijąca z tych dziesięciu numerów z albumu "The Broken Uncle's Inn" do mnie dociera. Gitary wycinają konkretne akordy, pojawiają się klasyczne solówki, bardzo fajnie bujają brzmienia starego Hammonda, a sekcja rytmiczna robi swoje. Trochę może zrażać pianie wokalisty Federico Di Marco, ale i on potrafi użyć głosu w rockowy sposób - z pazurem i zdecydowaniem. Zwróciłbym jednak uwagę przede wszystkim na muzę, a ta jest tutaj przebojowa i klasycznie rockowa. Żadne tam retro, silenie się na granie pod kogoś, po prostu czysty rock 'n roll w starym stylu. Płyta brzmi bardzo amerykańsko i to też jest jej atut. Nawet spokojniejszy kawałek pt. "Heaven With No Stars" nie jest jakąś łzawą balladką, a całkiem fajnym kawałkiem łączącym różne odcienie rocka z lat 70-ych.

ocena:  7/ 10

www.myspace.com/voodoohighway


www.youtube.com/theVoodooHighway


www.rockngrowl.com


autor: Diovis



<<<---powrót