| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEGIAL

?Death?s Striking Wings?

Sepulchral Voice Records (CD 2012) 

Kiedy większość młodych death metalowych kapel zwraca się ku początkom eksplozji tego gatunku, z wyraźnym naciskiem na przełom lat 80-ych i 90-ych oraz na pierwsze dwa czy trzy lata ostatniej dekady poprzedniego stulecia, tak nie jest aż tak popularne drążenie jeszcze głębiej w przeszłość. Pokażcie mi wśród świeżaków takich, którzy wręcz namacalnie i - co chyba najważniejsze - w sposób autentyczny i szczery powracają do korzeni death metalu, czyli tak na dobrą sprawę do pierwszych albumów SLAYER, do twórczości POSSESSED i MANTAS, do dwóch pierwszych krążków DEATH, do MASTER, AUTOPSY i ?jedynki? MORBID ANGEL. Jest ich wszakże kilku czy kilkunastu, ale rzadko się słyszy aż tak wiarygodne wydawnictwa jak debiut szwedzkiego DEGIAL. ?Death?s Striking Wings? aż buzuje od tego, co można było znaleźć na TAMTYCH płytach, a do tego brzmieniem nawiązali w dużej mierze do TAMTEGO soundu. To ostatnie ułatwił im Fred Estby z DISMEMBER, który nagrywał ich na analogowym sprzęcie w swoim Gutterview Recorders. TAKI koleś musi czuć starego ducha i wskazał im pewnie co i jak, a oni, zapatrzeni w mistrzów sprzed ponad dwudziestu lat (niektórzy takowymi wciąż są), oddali ten oldskulowy spirit w tych ośmiu kawałkach rzeczywistego ?metalu śmierci?. Wprost pięknie dla death-maniaka brzmi charkotliwy, acz przy tym czytelny wokal H. Death?a i obsługiwane przez niego oraz przez R. Meresina sześć strun. Solówki bliskie są chaosowi, a ten odnosi się do pojedynków Kerry Kinga i Jeffa Hannemanna czy szaleństw Treya Azagtotha, ale bywają też z cyklu tych bardziej melodyjnych, z pierwszych płyt powstałych w szwedzkim Sunlight Studios. Świetne jest też bębnienie E. Forcasa, odnoszące się wprost dosłownie do specyficznego stylu Pete?a Sandovala w MORBID ANGEL. Słychać każde uderzenie w werbel i blachy i jak widać - bez triggerów też można hehe. Mimo tego co napisałem wcześniej, ?Death?s Striking Wings? pozostaje pod najsilniejszym wrażeniem ?Altars of Madness?, ale echa ?Scream Bloody Gore?, ?Beyond the Gates? czy ?pierwszego? MASTER?a są tu też nadzwyczaj wyraźne. Na koniec warto dodać, że w składzie DEGIAL nie są aż takie żółtodzioby, bowiem muzycy ci wcześniej udzielali się lub wciąż udzielają w REPUGNANT, DIE HARD i paru innych załogach.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/degialdeathmetal


www.sepulchralvoice.de


autor: Diovis



<<<---powrót