| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HEXEN

?Being And Nothingness?

Pulverised Records (CD 2012) 

Z pozoru mogłoby się wydawać, że HEXEN to kolejna grupa powstała na fali powrotu zainteresowaniem thrash metalem. Zespół pochodzi z Los Angeles, a więc ma skąd czerpać inspiracje, ale drugi pełny album tego bandu to nie tylko czysty gatunkowy thrash, choć elementów tegoż jest tu oczywiście najwięcej. Z jednej strony sporo tu mniej lub bardziej wyrazistych nawiązań do twórczości TESTAMENT czy FORBIDDEN, a z drugiej do technicznych łamańców z płyt CORONER, co prowadzi do wniosku, że HEXEN nie tylko amerykańską szkołą jest zainfekowany. Dodałbym jeszcze do tej nie tak znowu długiej listy (bo w sumie po co wciąż epatować jedynie niekończącą się masą nazw różnych kapel?) wpływy power metalowe, ale te z zakresu wplatania w thrash?owe riffy melodycznych solówek gitarowych oraz progresywno-metalowe, choć i tu zapomnijcie na przykład o PAIN OF SALVATION, a raczej szukajcie pod hasłem WATCHTOWER, SANCTUARY (wczesna inkarnacja NEVERMORE - to tak dla przypomnienia) czy FATES WARNING. To były jedne z pierwszych kapel, które wychodziły poza tradycyjnie pojmowane heavy czy też thrash i w latach 80-ych oraz na początku lat 90-ych poszły w bardziej ambitne, acz przy tym nadal ostre granie. Z tej mikstury takich, a nie innych wpływów powstała płyta kapeli dużo od nich młodszej, która oferuje bardzo dużo różnych dźwięków. Część utworów jest stosunkowo rozbudowana jak na tę stylistykę, a wieńczący całość ?Nocturne? jest tego najlepszym przykładem. Przez kilkanaście minut muzycy dobudują do tej swojej konstrukcji coraz to nowe pomysły, rozwiązania i zagrywki, dzięki czemu mamy do czynienia z prawdziwie progresywną i ambitną kompozycją, której nie tak znowu daleko do najlepszych rzeczy z gatunku art-rockowego (niektórzy powiedzą prog-rockowej), chociaż należy pamiętać, że mimo wszystko HEXEN jest kapelą rasowo metalową i tak ją należy odbierać. Niewiele od niej odstają także wszystkie poprzednie utwory, w których roi się od nieszablonowych zagrań, jednak thrash?owego zacięcia jest tu mimo to całkiem sporo, a chwilami gitary są naprawdę zadziorne. Warto też zwrócić uwagę na solowe poczynania gitarzystów oraz bardzo efektywną grę sekcji rytmicznej, bez czego album nie byłby tak interesujący. ?Being And Nothingness? jest materiałem z rodzaju tych, które należy przesłuchać wiele razy, by połączyć różne wątki w niewątpliwie bardzo ciekawą i wyróżniającą się całość.

ocena:  8/ 10

www.myspace.com/hexen


www.pulverised.net


autor: Diovis



<<<---powrót