| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VORKREIST

?Sigil Whore Christ?

Agonia Records (CD 2012) 

Francuskie VORKREIST przemknęło swego czasu niczym strzała, bo były sobie ich albumy wydane przez Xtreem Music: ?Sabbathical Flesh Possession? i ?Sublimation XXIXA?, po czym zespół ponownie pojawiał się i znikał. Kolejny powrót do żywych nastąpił nie tak dawno temu, a to za sprawą nowego krążka wypuszczonego przez Agonia Records. O ile mnie pamięć nie myli, to VORKREIST rypał poprzednio soczysty death/black metal - bezpieczny i nie wyróżniający się niczym szczególnym. Diaboliczna zawartość ?Sabbathical?? nie była lepsza od tego, co powstawało choćby na naszej ziemi i można by tu przywołać parę nazw pokroju AZARATH, ANIMA DAMNATA czy HELL UNITED, choć już ?Sublimation XXIXA? pozostało w pamięci dzięki większej zawartości pokrętnych dźwięków. Następnego albumu, ?Sickness Sovereign?, nie było mi dane słyszeć, ale po tym, co udało mi się obadać na nowej produkcji czuć jak bardzo duży wpływ na tych muzyków miały ich doświadczenia zebrane w ciągu ostatnich kilku lat w takich bandach, jak ANTAEUS, HELL MILITIA czy MERRIMACK. ?Sigil Whore Christ? jest z jednej strony wielkim ukłonem wobec starego death metalu, jak i tego klasycznie wyważonego death/black metalu, a z drugiej epatuje ideami charakteryzującymi francuski i nie tylko post-black metal. Od razu ciśnie się na usta nazwa DEATHSPELL OMEGA, ale i te wcześniej wymienione, które tylko pozornie trzymały się ortodoksyjnego BM, bo tak jak Francja nie mogła się szczycić zbyt wieloma death metalowymi kapelami na poziomie, tak w ?czerni? miała sporo do powiedzenia. A że wszystkie te hordy dodawały do swojego grania pewne nieszablonowe dodatki, to wpłynęło to i na nowe wydawnictwo VORKREIST. Wystarczy wsłuchać się w szaleństwo akordowych zagrywek w ?norweskim? stylu, melodyczno-blackowe rzeczy rodem ze Szwecji i już zdecydowanie mniej skandynawskie łamańce rytmiczne z atonalnymi akcentami. A to przecież nie wszystko, bowiem gro dźwięków mimo wszystko trzyma się śmiercionośnej lub czarnej konwencji, a tu już nie tak znowu daleko do wyczynów wszystkich wspomnianych do tej pory w recenzji kapel, a do tego można by jeszcze dodać VADER, WATAIN, MORBID ANGEL, ANGELCORPSE, starego SLAYER?a i na ten przykład jeszcze późniejszy SATYRICON. A Francuzi jeszcze zdecydowali się na łacińskie tytuły kawałków, chociaż same teksty są już po angielsku. Jasne, wrażenie mogą być w różnych przypadkach odmienne, ale już pomijając sam aspekt, że ?Sigil Whore Christ? jest pozycją w sumie niełatwą w odbiorze i niejednoznaczną, to ekstremizmem odbija sobie pewne niedostatki oryginalności, bo w końcu nie każdy jest Midasem, co czego się nie dotknie, to zamieni w złoto. Sądzę więc, że VORKREIST, o ile jeśli jeszcze podziała trochę, to ma szansę, by namieszać choć trochę na tej scenie. Na pewno więcej niż do tej pory.

ocena:  7/ 10

www.evilness.com/vorkreist


www.myspace.com/vorkreist


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót