| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ARCKANUM

"Helvitismyrkr"

Season Of Mist Records (CD 2011) 

Co za wyśmienity black metal! Czegoś takiego naprawdę się nie spodziewałem. Oczywiście nasłuchał się człowiek albumów DISSECTION, WATAIN czy - ostatnimi czasy - ALGAION, które świetnie pokazują, że do grania solidnego, surowego i trzymającego się kompozycyjnej kupy black metalu, Szwedzi mają talent wcale nie mniejszy od Norwegów i teoretycznie, pochodzenie tej płyty nie powinno dziwić. Podstawowe 'ale' jest natomiast takie, że jest to granie o prawdziwie groźnym poziomie. "Helvítismyrkr" to jeden z tych albumów, przy których miłośnicy stylu, w jakim je zrealizowano, salutują z pozycji stojącej i które całymi miesiącami nie wychodzą później z ich odtwarzaczy! Pamiętacie może taki album ULVER jak "Nattens Madrigal - Aatte Hymne Til Ulven i Mandel"? Albo "Daemoonseth - Act II" CHRIST AGONY? Wiem, że w obliczu obecnego status quo było to raczej dawno temu, ale ekipa Garma wydała kiedyś album, który dla wielu był herbem surowego, melodyjnego, diabolicznego BM. W kompozycjach wspomnianego opusu naszych rzeczonych rodaków również zatracałem się bez reszty. Pomijając częstość używania werbla, tudzież techniczne parametry sposobu kostkowania, najnowszy compact disc szyldu ARCKANUM ma niezwykle zbliżony klimat, a dzieje się tak ze względu na naprawdę rzadko spotykaną umiejętność wygrywania zabijających melodii 'na flecie' piwnicznego, garażowego, gitarowego brzmienia, którą u odpowiedzialnego za ów projekt Shamaatae, właśnie zdiagnozowałem. Wystarczy zwrócić uwagę na początek płyty. Zanim "Helvitt" ruszy z kopyta, słychać odgłos podpinania gitary pod piec i pada kilka przypadkowych dźwięków, co perfekcyjnie wręcz buduje klimat naturalności. Można ironizować, że w przypadku gdy za wszystkie instrumenty odpowiada jedna osoba o coś takiego nie trudno, ale czy rzeczywiście facet nie byłby w stanie obciąć cyfrowo wszelkich 'brudów' gdyby mu tylko na tym zależało? Ta płyta nie nawiązuje do demówkowego rozdziału w karierach tych czy tamtych kapel, ona naprawdę brzmi w taki sposób. Stanie się to jasne dla każdego jej słuchacza, gdy głośniki wyemitują dźwięki utworu "In Starte". Oprócz obecnej tu silnej nutki stylu CELTIC FROST, z łatwością rozpoznamy parametry cechujące pierwociny wielu zespołów w okresie raczkowania, lecz z drugiej strony "Helvítismyrkr" nie wygląda na łatwą produkcję, bo mimo wyraźnej organiczności płyta brzmi klarownie. Pod względem osobistej sympatii ciężko faworyzować tu jakieś pojedyncze utwory, więc może zamiast tego przybliżę, że w końcowych minutach takich kawałków jak "Myrkrin Vinna Hefnt" czy "Svartr ok ?ursligr" wybrzmią całkiem fajne ozdobniki w postaci odpowiednio: 'chórkowatych' zaśpiewów i smyczkowego fantazjowania. Coś w głębi duszy podpowiada mi, że wrócę jeszcze do tego albumu.

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/Arckanum.Official


www.season-of-mist.com


autor: Kępol



<<<---powrót