| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLUT AUS NORD

?777 - Cosmosophy?

Debemur Morti Productions (CD 2012) 

Bardzo czekałem na ten album. Zamyka on trylogię trzech siódemek, która miała być prawdziwym wyzwaniem dla Vindsvala, a każde kolejne wydawnictwo przynosiło prawdziwą orgię chorej, opętanej i - nie bójmy się tego słowa - rewolucyjnej muzyki, która gdzieś tam korzeniami wciąż tkwi w black metalu, ale jak to w przypadku BLUT AUS NORD wychodzi odważnie poza pewne schematy. O ile pierwsze dwie części, czyli ?The Sects? i ?Desanctification? uciekały dość mocno w powykręcany BM z elementami industrialu, sludge?u i dark ambientu, tak ?Cosmosophy? jest prawdziwą rebelią i zaskoczeniem dla wszystkich. Już teraz, w kilka miesięcy po wydaniu tego krążka, mogę stwierdzić, że to prawdziwy klasyk neo czy post black metalu i będzie on wytyczną dla wielu młodszych kapel przez wiele kolejnych lat. W czym rzecz? W tym, że z jednej strony francuski band stworzył rzecz najbardziej przyswajalną w całej swojej dyskografii, a z drugiej najbardziej dogłębną i zaskakującą. Na miejscu byłoby użycie tutaj określeń takich, jak ?dojrzałe dzieło?, ?zamknięta całość?, ?genialny koncept?, bo tak dopracowanej, zróżnicowanej i jednocześnie przemyślanej rzeczy nie słyszałem dawno na scenie black metalowej i wokół niej. Owszem, po pierwszych akordach słychać, że to BLUT AUS NORD - używający dysonansów, kontrapunktów, pokręconych dźwięków zatopionych w schizofrenicznej, surrealistycznej aurze, ale z jakąż to swobodą łączy ze sobą te wszystkie elementy! Już ?Epitome XIV? to mozolnie budowany monument rzeźbiony post-rockowymi narzędziami i wokalem niczym z płyt ARCTURUS?a. Pod tą konstrukcją czai się jednak mnóstwo niepokoju i paranoi, choć sam utwór sprawia wrażenie na wskroś atmosferycznego. BLUT AUS NORD zaskakuje tutaj narastającą, nakładającą się kolejnymi ścieżkami melodyką, która w takich ilościach nie występowała dotąd w twórczości francuskiej ekipy dowodzonej przez Vindsvala. Początek ?Epitome XV? zakręca dość nieoczekiwanie w elektroniczne regiony, a deklamujący coś po francusku głos na tle oszczędnej rytmiki i przerażających pogłosów sprawia, że stajemy pośrodku czegoś nas przerastającego. Po trzech minutach utwór przeistacza się w industrialno-gotycką symfonię z chóralnymi zaśpiewami i mieszającym w głowie motywem gitary solowej. To, czego będzie niektórym brakować to to, że black metal został tu potraktowany niezwykle oszczędnie, a BLUT AUS NORD zastępuje to odpowiednio przerażającą atmosferą całości. ?Epitome XVI? to jeszcze odważniejsza wycieczka w przeszłość, a odnośniki do zimnej fali z lat 80-ych i post-rocka są tutaj namacalne. Na swój sposób Francuzi nawiązują tutaj do najmroczniejszych i najbardziej dołujących motywów z płyt THE CURE, JOY DIVISION czy X-MAL DEUTSCHLAND. Tak jest przynajmniej przez pierwsze kilka minut, bo potem ulega transformacji i już słychać, że te dźwięki są zagrane BLUT AUS NORD, a nie przez jakikolwiek inny zespół. Majestatyczne, prawie że symfoniczne klawisze uzupełniają transowe akordy gitar, a emocjonalne wokale przebijają się przez to w niezwykle magiczny sposób. Gdyby odrzeć twórczość TYPE O NEGATIVE czy THE SISTERS OF MERCY z jakichkolwiek pozytywnych odczuć, tak brzmiałyby ich utwory. Grand finale tego kawałka to już feeria hałaśliwego post-metalu, gdzie jest miejsce i na paranoiczny wokal. Dużą dozę prawie że gotycko-rockowej melodyki przynosi kolejny na płycie ?Epitome XVII?, który ponownie przywodzi na myśl te najbardziej epickie momenty z wydawnictw TYPE O NEGATIVE. Kwintesencją i klamrą spinającą całość trylogii jest instrumentalne zakończenie w postaci 11-minutowego ?Epitome XVIII?. Mechaniczny rytm, nakładające się ścieżki gitar, majestatyczny klawisz i klimatyczne wyciszenie nie bez kozery mogą się kojarzyć z zawartością ?Hvis Lyset Tar Oss? BURZUM, co jest jakby powrotem do korzeni BLUT AUS NORD i zaznaczeniem, że oni wciąż, mimo wszystkich odlotów i eksperymentów, utożsamiają się z black metalem w tej czystej, mrocznej postaci. Generalnie jest genialnie!!!

ocena:  10/ 10

www.debemur-morti.com


autor: Diovis



<<<---powrót