| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GOD DETHRONED

"Under the Sign of the Iron Cross"

Metal Blade Records (CD 2010) 

Z muzyką tego holenderskiego kwartetu miałem niekłamaną przyjemność zapoznać się jakieś dziesięć lat wstecz. Występ na Metalmanii w roku 2003 oraz doskonały "Into the Lungs of Hell", który GOD DETHRONED wówczas promował, solidnie umocniły ową znajomość w posadach zaliczając mnie do grona ewidentnych sympatyków ekipy Henri?ego Sattlera, którzy nie mogą się nadziwić jakim cudem grupa nie jest rozpoznawalna na miarę choćby DIMMU BORGIR czy IN FLAMES. W kategoriach twórczych detronizują przecież większą część metalowej 'konkurencji', a i czasu przebytego na scenie też nie mierzy się już u nich w latach. Nosem wciągają miliony kapel, którym wydaje się, że w kwestii bezpardonowego masakrowania dzierżą sceniczny bat i berło i z drugiej strony, gdyby tak chcieć wymienić dajmy na to szwedzkie czy fińskie nazwy, które w kategorii 'utwór melometalowy' mogą im podskoczyć, mogłoby się okazać, że na absolutną klasykę przyszło nam się powołać. Dobrze, że mają chociaż ten swój deal z majorsem, choć dla niektórych kapel większa wytwórnia nie zawsze znaczy lepsza. Trudno, najważniejsze, że zespół działa, wydaje płyty (teraz jest już po drugim ich rozpadzie - przyp. autora), a nam dostarczył kolejną dawkę prawdziwie mrocznego i agresywnego blackened death metalu. Jest to niewątpliwa kontynuacja drogi znanej z poprzedniego "Passiondale", ale warto zaznaczyć, że zamiast stagnować grupa rozwija pomysł silnego skontrastowania swoich dźwięków. Na jednej szali leży tu jeszcze bardziej oldschoolowy, bezkompromisowy i nasączony głośnikowym piekłem black/death metal (który dostajemy już w dwóch pierwszych numerach czyli "Storm of Steel" i "Fire Storm") i mimo wyraźnej jego przewagi, posadzone na drugiej, finezyjne czy melodic deathmetalowe partie również upominają się o należne im miejsce. Do tych ostatnich można zaliczyć już introdukcyjny "The Declaration of War", lecz przede wszystkim utwór tytułowy, w którym świetnie odnalazł się Marco Van Der Velde z gothic/doomowej formacji THE WOUNDED, który podobnie jak w dwóch numerach z poprzedniczki, zostawił na nim ślad czystego wokalu. Dzieło zwieńczył siedmio i półminutowy "On Fields of Death & Desolation" z niemal rockowo -doomowym wstępem przechodzącym prawie niezauważalnie w szybkie, brutalne - lecz jak tradycja grupy nakazuje - melodyjne granie w wydaniu iście wybornym. Ale GOD DETHRONED to przede wszystkim zespół potrafiący zespalać oba wspomniane światy w jedną, nierozerwalną całość. Wyginać brutalne, metalowe formy w prawdziwie epickie, a miejscami wręcz liryczne kompozycje, nie posiłkując się przy tym, jak wiele współczesnych nazw, rozwiązaniami z zakresu aranżacji pseudosymfonicznych. Silniej lub też słabiej słychać to w każdym znanym mi utworze tej grupy.

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/goddethronedofficial


www.myspace.com/villavampiria


www.goddethroned.com/


www.metalblade.de


autor: Kępol



<<<---powrót