| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INBORN SUFFERING

?Wordless Hope?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2006 - 2012) 

Francuski INBORN SUFFERING jest podobno uznaną marką na scenie doom/death metalu, ale jakoś nie miałem dotąd okazji poznać ich skromnego w sumie dorobku. Słowo ?jest? w poprzednim zdaniu jest już właściwie nieaktualne, gdyż niedawno, tuż po wydaniu drugiego albumu muzycy postanowili zakończyć działalność. Trochę to smutne, bo w swojej niszy byli mocnym punktem i chociaż nie dałbym się za nich pokroić, to pozostawili po sobie dwie konkretne pamiątki. Już opisywany w tej chwili przeze mnie debiutancki album nagrany w 2005 roku to płyta rozbudowana, bogata w dźwięki i cholernie smutna, a chwilami melancholijna. W muzyce INBORN SUFFERING słychać przede wszystkim tę na swój sposób liryczną i przytłaczającą stronę pierwszych kilku wydawnictw ANATHEMY. Nie chodzi tylko i wyłącznie o podobieństwo dźwięków, ale samego klimatu i przekazu, który oscyluje między ciężkimi riffami i niedźwiedzimi rykami a fragmentami przepełnionymi melodyką i akustycznym graniem oraz mówionymi partiami Frederica Simona, a ten faktycznie przypomina barwą i Darrena White?a, i Vincenta Cavanagha. Na INBORN SUFFERING w nieco mniejszym stopniu wpłynęły też MY DYING BRIDE, wczesny PARADISE LOST, MOONSPELL, HEAVENWOOD, THE BLOOD DIVINE i w ogóle cała ta klimatyczna scena święcąca swoje tryumfy w połowie lat 90-ych. Na ?Wordless Hope? składa się osiem długaśnych kompozycji opartych na ?płaczliwych? gitarowych riffach, płynących tuż obok klawiszach (czasem trochę nudnawych i schematycznych), skutecznej w działaniu sekcji rytmicznych i rzeczonych wokalach, które zmieniają się w zależności od sytuacji. Zasadniczy skład zespołu wspomagają od czasu do czasu skrzypce obsługiwane przez Archchanę Selvarajah, a w ?Thorn of Deceit? pojawia się gościnnie żeński głos, którego właścicielką jest Heloise Bernard. Na wstępie wspomniałem, że to album mocno nasycony różnymi dźwiękami i tak też jest, choć pewna powtarzalność motywów i schematyzm rządzące muzą Francuzów mogą chwilami przeszkadzać w pozytywnym odbiorze całości. Na pewno jednak jak na debiut nie było najgorzej.

ocena:  7/ 10

www.inborn-suffering.com


www.myspace.com/inbornsuffering


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót